00:01
Podcast sponsorowany przez wakacje.pl Właściciela aplikacji z największą liczbą wakacyjnych ofert.
00:09
Partnerem podcastu Wojewódzki Kędzierski jest Marka Lotto. Miliony kręcą każdego.
00:16
Wojewódzki Kędzierski, witamy Was bardzo serdecznie w poniedziałek po godzinie 20 premierowo. Kuba i ja mamy zaszczyt gościć nadczłowieka, supermenkę, kiedyś influencerkę, teraz podróżniczkę albo himalajstkę. Moje pierwsze pytanie, jak lubisz być przedstawiana pani Zoyo Skubis?
00:35
Ale zaraz mi zrobiłeś taki PR dobry. Teraz muszę dowieźć.
00:40
Musisz dogonić te wszystkie tytuły. To ja cię przedstawię z tym tytułem, który ty wybierzesz jeszcze raz.
00:46
Nie, no wydaje mi się, że podróżniczka jest taki najprzyjemniejszy, najprzyjaźniejszy i taki jest najmniej wyniosły też.
00:52
Naszym gościem podróżniczka Zoya Skubis. Dobry wieczór.
00:56
Jak okularnik, okularnikowi muszę ci zadać to pytanie, ono jest pełne ciepła. Jeśli ktoś dopatrzy się tutaj jakiegoś szowinizmu, sarkazmu, to jest po prostu głupi. Czy te okulary to jest jakiś mechanizm obronny, czy wabik na mężczyzn? Czy mechanizm obronny przeciwko nim?
01:14
A myślisz, że to może działać jako wabik?
01:16
Może.
01:17
A to jest ciekawe.
01:19
Pogadajmy o tym.
01:20
Z okularami jest taka historia, że ja wcześniej miałam takie bardzo drobne i druciane okulary i jechałam ze znajomym samochodem i on mi tak, tak jedziemy, jedziemy i mówi, kurde, ty masz taki okular, że wyglądasz jak pielęgniarka.
01:38
A to był komplement? Teraz, kiedy lekarze zarabiają takie pieniądze, to może i pielęgniarką skoczyło.
01:43
Ciężko mi było wyczuć, ale stwierdziłam, że może to jest jakiś znak, żeby zmienić i stwierdziłam, że wezmę totalne przeciwieństwo i padło na takie gigantyczne.
01:50
A wiesz, że takie okulary bardzo charakterystyczne, jak ty masz, mogą sprawić, że będziesz niewolnikiem tego wizerunku?
01:56
Już jestem. Bo już ja mam trzeci chyba rok, albo drugi na pewno. I jak gdzieś w nich wyjdę, widzę, że jak wychodzę bez nich, to zadziwiająco mniej osób też na ulicy mnie poznaje.
02:06
Czyli to jest twoja tożsamość. Trochę tak, no.
02:09
A wiesz, jak się wystraszyłam, jak miałam je w Himalajach i mi to odpadło, mówię, tak, nikt mnie już nie pozna.
02:16
W Himalajach szczególnie.
02:17
Powiedzą, że dublerka wysłałam.
02:19
No właśnie, skoro już skoczyliśmy, to musimy od tego zacząć, bo to jest fenomen. To znaczy... Mój podziw do Ciebie jest podziwem przez duże P, ale na tym skończmy na razie komplementy. Na jakiej wysokości, gdy się wchodzi na Mount Everest, straci się zasięg telefonu?
02:38
To jest dobre pytanie. Zależy od pogody, bo jeśli chodzi o Everest, to są takie momenty, że... Przepraszam, to było na Manaslu, to było o jeden ośmiotysięcznik wcześniej. Byłam na wysokości 7200 i przyszedł mi maila, że się dostałam na studia.
02:56
Mail przyszedł na takiej wysokości?
02:58
Nie przyszły żadne inne powiadomienia, tylko to, że przecież się dostałam na studia. Po czym jak wyciągnęłam, żeby zobaczyć, co mi tam brzęczy w telefonie, no bo się zdziwiłam, że człowiek jest niewyspanąc kilkudziesięciu godzin, coś tam brzęczy. No to tylko przeczytałam i telefon zamarzł. Więc wydaje mi się, że gdyby nie to, że te telefony zamarzają, to też w miarę dużo tych gdzieś tam powiadomień mogłoby przychodzić.
03:21
Ale co, to jest 2003...
03:24
Nie, myślę, że na 5500 jest Basecamp i jak nie ma chmur, to tam jeszcze jest spoko zasięg.
03:30
To jak wysyłasz informacje mamie?
03:33
Telefonem satelitarnym.
03:34
Masz telewizor satelitarny?
03:35
Telefon.
03:37
Telefon? Ja już poszedłem dalej.
03:40
A Willowi Smithowi wysyłasz informacje?
03:43
Nie, a wiesz co, ja z nim przełożę to telefonicznie.
03:45
Gadacie ze sobą?
03:46
Nie, no jasne. No co ty?
03:49
Nie, bo to jest jakaś ciekawa znajomość.
03:52
Jest ciekawa, ale wiesz, to też nie jest taka znajomość. Nie róbmy tutaj z tego jakiejś przyjaźni, bo to jest, wiesz, to było tylko takie okazjonalne.
03:59
Ale przy okazji?
04:00
Przy okazji jego podróży. Powiedzmy dookoła, z bieguna na biegun, z góry na dół.
04:08
Czy on jest też podróżnikiem?
04:09
Tak, serial miał podróżniczy.
04:11
Podobno jak się wchodzi na Mount Everest, trzeba uzyskać błogosławieństwo. To się chyba nazywa ceremonia Pudża. Pudżyna.
04:17
Tak.
04:18
Czy to jest płatna ceremonia?
04:20
Jest. Jest.
04:23
wszędzie, jak ile trzeba zapłacić, żeby wejść na górę.
04:26
Instytucje są wszędzie takie same.
04:29
W imieniu kościoła katolickiego.
04:30
Ale to jest, wiesz, co łaska. To jest około, wydaje mi się... 100 dolarów.
04:36
No, ze 150. Nie, śmieję się też. Nie, wydaje mi się, że to jest w tych rupiach, przepraszam, może palnęłam teraz, chyba są rupie nepalskie, o ile dobrze pamiętam.
04:47
One są słabo wymienialne w Polsce, więc nie pamiętam, kiedy ostatnio płaciłem rupiami. Chodzi o to, że musisz zapłacić. I jaka jest ceremonia? O co chodzi? Jak wygląda, mówiąc wprost, ten podatek?
05:00
Wiesz co, nie musisz zapłacić, możesz zapłacić.
05:03
A jest jakiś przesąd z tym związany, że lepiej jednak zapłacić?
05:07
Jest przesąd taki, że jak ci nie zapłacisz, to może cię trochę słabej tam poświęcą. Więc ja wolałam zapłacić, ale no nie wiem, co jeszcze jest około, wiesz, chyba tam z 50 może złotych polskich.
05:20
To jak po kolędzie.
05:22
Słuchaj, bo Kuba wspomniał o tym, że odcinasz się nagle od tej sieci, od social mediów i tak dalej. Jakie to jest uczucie, że są obok ciebie ludzie, ale mimo wszystko jest to rzeczywiście taka naturalna odcinka od tego wszystkiego, co cię na co dzień otacza przez wiele godzin. 26 lat spędzamy w internecie. Dzisiaj pojawiły się takie badania. Jeżeli przyjąć średnią życia 79 lat, bo teraz podskoczyła bardzo.
05:49
O Jezu, to jest jedna trzecia życia, nie?
05:51
No, przerażające. Dzięki. No dobrze, ale powiedz mi, czy to pomaga ci się wtedy skupić na tym wspinaniu? Czy twoje myśli zaczynają działać inaczej?
06:03
Fakt, że nie ma zasięgu? No.
06:06
To nie jest normalny stan w twojej pracy.
06:09
Nie jest, ale wiesz jaki on jest super?
06:11
Wiem. Ja go praktykuję nie wchodząc tak wysoko.
06:14
Wiesz co, ja po powrocie spotkałam się z moją menadżerką i ona się mnie zapytała, kiedy ja jadę na jakieś wakacje. I ja mówię, że ja czuję, że ja tak wypoczyłam na wyreście, że ja chyba nigdy tak nie wypoczyłam jak tam.
06:25
Ja słyszałem, że są cząstkowe zmiany w mózgu po wizycie na Monteverescie. Chciałbym o tym pogadać, że te halucyne, te stany takie euferyczne i tak dalej. Ale jeszcze raz, to odpoczęłaś wchodząc na Monteverest?
06:39
Bardzo odpoczęłam. Ale wydaje mi się, że to jest też kwestia tego, że w trakcie takiej wyprawy cały czas ten organizm i ta głowa jest w takim trybie czuwania. Ale równocześnie nie macie żadnych rozpraszaczy. Możecie sobie przeanalizować, przeprowadzić całą retrospekcję swojego życia.
06:56
Przepraszam, koło 300 ciał po drodze Ja widziałem coś takiego, jak byłem, jechałem trasą Dakar, starego rajdu Paryż-Dakar i widziałem spalone samochody, w których niejednokrotnie byli też kiedyś piloci. To są takie punkty odniesienia, punkty obserwacyjne, które łapią za gardło. Ty nie miałeś takiego, no tych ciał jest tam dużo.
07:19
Wiesz co, na pewno nie ma ich tyle, ile się ludziom wydaje, bo te ciała, te, które są widoczne i te, które jest to fizycznie możliwe, żeby je sprowadzić, to są sprowadzane, ale po drodze ja mijałam może, na pewno mniej wymijałam wchodząc niż schodząc.
07:38
A jak to jest możliwe? Bo to się nie trzyma, albo rozumiem, inna trasa, tak?
07:41
Nie, nie, nie. Wiesz co, u mnie była taka sytuacja, że ja wchodziłam na Ewerest i po zejściu ze szczytu spałam w obozie czwartym, zamiast od razu schodzić, bo chciałam wejść na jeszcze ośmiotysięcznik obok na lotce, tam gdzie Kukuczka zginął w 89.
07:55
Tak przy okazji.
07:57
No, bo on już jest blisko. Że już jest?
08:00
To jest jak dwa sklepy w jednym...
08:03
No nie chcę tak tego ubierać w słowa, ale tam finalnie zaczęłam podchodzić i stwierdziłam, że to jest może przesada i zaczęłam schodzić. I przez to, że zaczęłam schodzić tak naprawdę jako jedna z ostatnich, no to wszystkie osoby, które gdzieś tam zginęły po drodze na zejściu, no to ja też je minęłam.
08:18
Ale jest takie... Ja sobie poczytałem fascynującą rzecz fora alpinistów. Himalajstów. Niesamowite rzeczy opowiadają i też chciałbym to zweryfikować, ale tam się przeczytałem, że od 1953 roku, kiedy po raz pierwszy chyba zdobyto Monteverest, wchodzono tam średnio 25 razy w roku. Teraz ponad 600 razy. To jest tłok jak w Kastoramie.
08:44
Widziałem te obozy, te setki namiotów. No Władysławowo latem.
08:49
No ale tak wygląda Basecamp. Wiesz, wyżej jest zupełnie inaczej, bo...
08:55
Niektórzy tam kończą swoją przygodę z wejściem na 8848 zł?
09:02
Wiesz co, 600 osób to jest, wydaje mi się, że to są jakieś górne widełki, to wliczając pewnie jakichś szerpów i tak dalej. Bo z tego, co wiem, tych wspinaczy w roku, kiedy ja wchodziłam, czyli w zeszłym roku, było chyba niecałe 300. Tylko problem jest taki, że w skali roku masz tylko jeden dzień, kiedy możliwe jest wejście, kiedy masz okno pogodowe i chcąc, nie chcąc, wszystkie te osoby ładują się w ten jeden dzień, żeby nie ryzykować, no bo może kolejnego nie będzie.
09:32
A makabryczna, no jest to makabryczne, mijasz ludzi, którzy polegli, robiąc to, co ty chcesz zrobić. Śpiąca królewna, zielone buty.
09:40
Już nie ma. Już są ściągnięci.
09:42
A czy to jest tak, że te ciała też są jakimiś punktami orientacyjnymi?
09:46
Nie, to jest też duży mit.
09:48
To też jest mit?
09:48
Znaczy to może kiedyś faktycznie to tak funkcjonowało, ale teraz to już nie są te czasy, kiedy trzeba sobie szukać drogi przez ciała. Raczej są GPS-y i nawet jak jest, nie wiem, mleko, jest zerowa widoczność, no to jednak mamy urządzenie.
10:02
Ale są takie przewodniki, jakie ciało gdzie leży?
10:05
Nie, nie, na pewno nie ma tego.
10:07
Podobno są takie mity, że na szczycie panuje duży bałagan, niektórzy nawet definiują Mount Everest na wierzchołku, że to jest najwyższe wysypisko śmieci świata.
10:18
Ja na szczycie nie widziałam żadnego śmiecia.
10:21
Czyli co? To jest mit? Czy oni po prostu te śmieci zostawiają wcześniej?
10:26
Kurde, w ogóle temat śmieci jest taki, że są osoby, które mogą zostawić po sobie obrzydliwy syf, a są osoby, które mogą ze sobą wszystko zabrać. Ja ze sobą nie dość, że wszystko zabrałam, to jeszcze na zejście, jak widziałam, że gdziekolwiek coś leży, to to zabierałam ze sobą.
10:42
Wszystko?
10:44
Co spotykałaś? To znaczy wszystko, co spotykałaś? Jakieś śmieci?
10:47
Tak, bo to są pojedyncze jakieś, wiesz, jak coś nie jest oczywiście przykryte śniegiem, tylko jest na wierzchu, bo z łopatą to nie schodziło.
10:53
A były jakieś polskie opakowania, pamiętasz?
10:56
Nie, polskich, o, zaraz wkopię tam.
11:00
Zostałeś Biedronka, Biedronka?
11:01
Nie, polskich nie. No ja miałam dużo polskich rzeczy, ale polskich nie widziałam. Też najczęściej chyba to są butle po prostu z tlenem, tylko że teraz wprowadzono kaucję, nie wiem czy teraz, już chyba parę lat wcześniej, więc są Nepalczycy, którzy w ogóle wchodzą... Jest taki butelkomat, rozumiem. To są takie system kaucyjny. No właśnie.
11:25
Świat jednak rozwija się równolegle. Przeczytałem na stronie Nepalu, że władze rozkazały bezdyskusyjnie wspinającym się na czomolungmę wznoszenie w workach własnych odchodów.
11:39
Zakazały?
11:39
Nie, nakazały.
11:41
To prawda.
11:41
I co ty opowiedz? Bo to jest trochę jak Sławosz Uznański.
11:45
My nie doświadczamy tej wysokości i tam... I to wydaje mi się trochę tak na pierwszy rzutoka niekomfortowe. Jednak.
11:51
I takie pachnące, jak to się mówi po czesku, z mazliną.
11:55
Znaczy, wiesz co, są osoby, które na tej wysokości niestety średnio sobie radzą, jeśli chodzi o układ zdrowienny. Są osoby takie, które są, wiesz, przytyka je po prostu też.
12:12
To nie jest częsta okazja.
12:15
Nie, no w moim przypadku nie było z tym problemu.
12:18
A w innych przypadkach, że widzisz nawet, że ktoś tak chodzi po tym, ten śnieg tak chrząsł, chrup, chrup, chrup i on się tam jakoś tak dziwnie... Okopuje. Jak Yeti okopuje, kuca i zamarza.
12:27
Nie, no ja nim byłam świadkiem, ale ja jak na złość, jak wchodziłam na szczyt, to mi się okres zaczął.
12:32
Oj.
12:33
I wyobraź sobie taką kolejeczkę, nazwijmy to w cudzysłowie, powiedzmy 20 facetów, a ty musisz się zatrzymać i pod paskę zmienić.
12:41
Ale mówisz im wtedy, panowie, sorry, mam... Ja nie rozumiem tego terminu te dni. To jest jakieś takie XIX wieku. No tak, no.
12:49
Tak? No tak jest oldschoolowe. To jest jeszcze jak tabu było. Teraz to już jest okres.
12:55
Ja też uważam, że należy to nazywać po imieniu.
12:57
A wyzbycie się intymności takie wśród obcych ludzi czego uczy? Pokazuje, że jesteśmy tacy malutcy w skali świata?
13:07
Kurde, ja jestem złą osobą do tego pytania, bo ja w ogóle nie mam problemu z jakąś nagością, z jakimiś takimi rzeczami. Więc dla mnie to po prostu trzeba zmienić i trzeba się wysikać i to jest luz.
13:19
A to jest bardzo, nie powiem, że postępowe, bo to słowo już dzisiaj chyba nic nie znaczy. Tak samo jak te dni. Tak, bo ty masz wielkie okulary.
13:28
I one mają ile?
13:29
Mogę się ściągnąć.
13:30
Nie, nie, super, słodko wyglądasz.
13:33
Tu jest, one są stare właśnie, tu jest minus dwa.
13:37
No to ja też mam minus dwa.
13:38
Serio?
13:38
Tak.
13:39
To możemy się zamienić.
13:40
Jak znajdę okulary i godzinę popatrzę, to widzę. Co widać? Stoisz, wyżej wejść nie można. 848 podobno rośnie z każdym rokiem.
13:51
Teraz już chyba jest 50.
13:52
No właśnie, milu milimetrów. Ja mam stare dane, bo się uczyłem geografii dawno. Co widać przy dobrej pogodzie?
13:59
Mi się przyfarciło, bo ja miałam widoczność i ja miałam w ogóle idealnie wszystko, bo nie dość, że miałam super widoczność, to nie było tak, że nie ma w ogóle chmur, tylko ja po prostu byłam nad tymi chmurami, ale nie dość, że byłam nad chmurami, no to widziałam te wszystkie szczyty dookoła, widzi się lot, se obok, wszystko się widzi.
14:18
A czy krzyczysz, że jestem queen of the world?
14:21
Ja nie krzyczę, no bo to jest połowa drogi. Ale są osoby, które już się cieszą.
14:27
Bo znajdujecie się na takiej wysokości, na jakiej latają samoloty pasażerskie.
14:33
No w tym rejonie troszkę wyżej latają.
14:34
No tak, ale tak standardowo, nie? Koło 8009.
14:38
Tak.
14:38
To jest fenomen.
14:41
Tak myślisz?
14:42
Tak. Chodzi mi o to, że według statystyk śmierć, poważne słowo, spotykam tam jedną osobę na 60 próbujących zdobyć szczyt. Ma się takie statystyki w młodej głowie, kiedy się wchodzi, czy ty mówisz, fuck them all, dam radę?
14:59
Kurde, ale wiesz, to jest statystyka, bo statystycznie jedna na 60 osób oleje wszystko, co się dzieje dookoła. Oleje to, że jest na przykład zagrożenie lawinowe, oleje to, że może być kiepska pogoda. Ja uważam, że jeśli jest jakieś ryzyko wypadku i zrobisz wszystko, co w twojej mocy, żeby je zniwelować do minimum, no to nie mówię, że ci się nic złego nie stanie, no bo zawsze jakiś tam ułamek tego akceptujesz. Ale ja jestem taka, jestem bardzo ostrożna. Więc ja wiadomo, myślałam o tym, dlatego też odpuściłam przy lotce.
15:31
Mówię, nie, proszę się, szczerze mówiąc tutaj o jakieś nieszczęście. Już jestem zadowolona, kombinuję oczywiście. Ale ma się to z tyłu głowy, tym bardziej jak się widzi ludzi, którzy leżą po drodze i nie żyją.
15:44
Słuchaj, mi też zdarza się planować pewne rzeczy. Byłem w twoim wieku, trudno w to uwierzyć, ale byliśmy w twoim wieku. Jak ja sobie planowałem w wieku 21 lat, że coś zrobię, to bardziej myślałem o tym, żeby pójść nad Wisłę z kolegami. I zastanawiam się, jak do twojej głowy wpada pomysł, hej, hej, zrobię coś szalonego, albo to nie jest według ciebie szalone, będę się wspinać, znajdę się na szczycie świata. I jak wygląda ten cały proces? Od pomysłu Przez konkretne ruchy, przez to, że trzeba znaleźć na to pieniądze, bo to jest dość duży wydatek.
16:21
Jak przekonać do tego ludzi, żeby na przykład, czy instytucje, żeby dali się na to pieniądze?
16:28
Poprosimy o krót, żeby jeszcze podbić.
16:32
Jak się wpisuje twoje imię i nazwisko, czy nawet skrót w Google, to tam są też pytania. I pierwsze pytanie, które się wywala, to jest skąd ona ma na to pieniądze?
16:43
Serio?
16:43
Musimy podrążyć, musimy podrążyć, kochana.
16:46
No dobra. To od którego zaczynamy? Od pieniędzy, co? Piniądz.
16:52
Ok. Pomysł w pieniądz. I co robi pani Zara?
16:55
Zacznijmy od pomysłu, żeby było przyjaźni. Nie no, pomysł był taki, bo ja jestem też z górskiej rodziny, więc u mnie dziadek chodził po górach, tata chodził po górach. I nie mówię, że ja od zawsze jakoś marzyłam o tym Ewerescie, ale no po prostu był taki dzień, kiedy się obudziłam i mówię...
17:13
Byłam na pięciu tysiącach, byłam na sześciu tysiącach, to teraz zrobię osiem.
17:17
Ale bezczelnie zuchło.
17:18
No wiem, właśnie trochę to było ryzykowne, żeby to siedem...
17:21
No dobrze, to ja źle sformułowałem pytanie a propos tego Ewerstu, no bo coś wcześniej było i te wydarzenia w twoim życiu, chociażby ten drugi szczyt, też około ośmiu tysięcy, nie pamiętam nazwy, teraz mi wyleciała. To też jest nie byle jakie wyzwanie, to nie są schodki nad Wisłą znowu.
17:39
No to była, nie chcę powiedzieć, że pierwsza taka większa wyprawa górska, no bo wcześniej jak gdzieś jeździłam chociażby po Peru i tam po Andach, to to też było duże doświadczenie, ale ten pierwszy Nepal, pierwszy ośmiotysięcznik to był taki dobry kop na start. Znaczy on mnie utwierdził w tym, że mogę próbować swoich sił na...
18:00
A próbowałaś, bo ty będziesz w najnowszej edycji Asia Express, prawda? Tak, no. To przy twoich niektórych pomysłach Asia Express to jest taki wyjazd seniorów trochę na... Ferie. Ferie do Maroka.
18:10
No ale wiesz, to nie możesz bagatelizować Asia Express.
18:14
Ja ją dobrze poznałem, tą Asia Express. Moja dziewczyna kiedyś tam była. Tak, to wyjechała jedna, wróciła druga.
18:23
pośród tak zwanych znanych przyjaciół namówić kogoś, że podchodzisz nim do przyjaciółki, kolegi, przyjaciela i mówisz, ty, mam taką zajawkę, wejdę, wejdziemy na Mount Everest, pójdź ze mną, pojedź ze mną.
18:38
No nie, no tak to nie robiłam.
18:39
A dlaczego?
18:40
No bo to jest coś takiego, że ty nie chcesz tego z kimś robić.
18:44
A jakby Maciek musiał, się zgodził?
18:46
Ja bardzo lubię Maćka.
18:48
Czyli jakby on się zgodził?
18:50
No ale wydaje się, że Maciek to nie jest taki kompan stricte w góry.
18:54
Po czym poznajesz?
18:56
No znaczy nie ujmuję mu, bo jest oczywiście fantastyczny i bardzo go sobie cenię, ale myślę, że... Co, nie chciał pójść na spacer dłuższy?
19:07
Wokół domu.
19:08
A czy ty insynujesz o tych zdjęciach?
19:11
Nie, ja go dopytuję. Bo to jest piekielnie porządny chłopak.
19:16
No.
19:17
Pracowity, uczciwy.
19:18
Ja tam się nie zdziwię, jakby on dał radę wejść.
19:20
No właśnie, to zaprzeczasz.
19:21
Niezależnie od tego, kto by nie chciał wejść, to wiesz, to jest coś takiego, nie chcesz tam zazwyczaj ze znajomym jakiegoś.
19:28
Bo ty nie obserwujesz nikogo na Instagramie. Nie masz przyjaciół? To wszystko ci kosztowało taką pustkę?
19:36
Czy masz drugie tajne konto? Ja dorzucam od siebie coś.
19:38
Nie, ja akurat to, że nikogo nie obserwuję, co się wzięło stąd, że też był taki moment, jak zaczynałam działać, już parę lat działałam w internecie, bo ja też, kurde, krótko jestem w tym świecie. To nie jest tak, że jestem jakimś dinozaurem.
19:52
Kurde, ile lat?
19:53
Trzy.
19:54
No kurde, to bardzo.
19:55
Cztery może, niecało.
19:56
Yes!
19:57
No, znaczy to jest krótko.
19:59
To my przy tobie jesteśmy patr-streamerami.
20:01
No nie no, a dinozaury też są, uważam, słodkie słowo na was.
20:06
No szczególnie, że większość jednak zasadniczo nie żyje.
20:09
No i pamiętasz pytanie?
20:13
Tak, pamiętam. Generalnie to zero się wzięło z tego, że był taki moment, kiedy jednak więcej miałam znajomych ze świata internetu niż nie ze świata internetu. Tak naturalnie się zaczęło dziać. I zauważyłam, że W pewnym momencie przestałam dostawać pytania, co u ciebie. Mówię, kurde, no tak.
20:36
To jest cena niestety.
20:37
Nikt się nie pyta, co u mnie, bo wszyscy wiedzą, co u mnie. I stwierdziłam, że jak dam wszystkim unfollow, to będę mogła się szczerze zapytać, co u nich. No bo nie będę.
20:45
A oni zauważyli, że ich nie ma?
20:48
Zauważyli.
20:48
Bo ty jesteś Z-ką, nie?
20:50
No.
20:50
Ty jesteś turbo Z-ką i też o tym chciałbym pogadać, ale zamknijmy trochę temat... Wyprawy. Bo od tego wrócimy.
20:58
Czy to nie jest tak, że jak jesteś tam na tym szczycie 100-200 metrów przed, to każdy atom tego miejsca mówi ci, gówno, nie powinno cię tu być.
21:10
A właśnie w tym środowisku takim górskim osób, które są na miejscu, to wszyscy byli bardzo tacy kibicujący, jeśli chodzi o ludzi. Jeśli chodzi o środowisko, no to ja jakby takie mówię stricte klimat górski, no to ja na przykład czułam, że jednak moje ciało wtedy dziewiętnastoletniej dziewczyny No nie jest generalnie stworzone, żeby tam być. No to widziałam, że jest duża różnica między mną, a na przykład facetem po trzydziestce. Ale czy to oznacza, że tam nie mam być?
21:41
A nie było tak, że patrzyli na ciebie pobłażliwie? Jak na potencjalny balast, który trzeba będzie znieść w dół?
21:48
Albo kogoś spoza w ogóle układu. Tak, bo to... Fricka z czekanem.
21:55
No Piotr, na przykład jak...
21:59
W świecie tanecznym? O to ktoś się zapyta?
22:01
Jak na przykład powiedzieli, że chcesz iść do tańca z gwiezdami, to ktoś ci nie powiedział, kurczę, no jak to tak, do tego tańca z gwiezdami? No powiedzieli, ale...
22:09
Ale jak on się tam przewróci, to nie zginie.
22:12
Ale właśnie nie... Ty masz tyle lat.
22:13
Ale nie ma porównania do tego, że ty ryzykujesz życie, zdobywasz coś dla większości już na samą myśl, nie do przejścia. Bo też chciałem się ciebie zapytać, jakie cechy my z Kubą, gdybyśmy zostali postawieni przed faktem dokonanym, jedziecie z Zoją do Nepalu, lodnujecie w Katmandu, jakie cechy muszą mieć ludzie, żeby wejść? Charakterologiczne, fizyczne. Jak na nas patrzysz, to raczej zapewne z pobłażaniem w tej kwestii.
22:42
Nie, dlaczego?
22:43
To co my musielibyśmy zrobić?
22:44
Ale ja w ogóle mam takie podejście, że to jak ktoś się przyłoży, to to każdy zrobi. Oj, oj, oj! No, kurde, wiesz, ja mam znajomego Mario, on jest z... Zło. Nie, właśnie. Z gry komputerowej. Z Ekwadoru. I on w wieku 62, mam nadzieję, że się nie pomyliłam, ma rekord Guinnessa jako najstarszy człowiek na K2. Stracił palca jednego do połowy tego, to jest serdeczny chyba, nie?
23:12
Ale na pewno jest to męski potrzebny palec. Bez względu na wszystko. Czy podczas takiej wyprawy, ostatnie pytanie, na razie. Ludzie... I tu chciałbym, żebyś się tak naprawdę zadumała, czy ludzie stają się egoistami, czy z myślą zbiorową. Myślą, muszę przetrwać, wiem, że za chwilę będę schodził, schodziła i ten czas będzie się kończył, jak tlen. Czy myśli się zbiorowo, oni mnie tu nigdy nie zostawią.
23:39
Zdecydowanie to pierwsze, ale to ja nawet widziałam po sobie, bo to nie jest kwestia jakiegoś egoizmu i takiego ślepego patrzenia, że ja muszę wejść na szczyt i wszystko inne się nie liczy, tylko to jest kwestia tego, że jesteście często tak wyczerpani, że wy po prostu... nawet trochę nie myślicie o tym, co się dzieje, że jakby robicie krok kolejny, kolejno oddychacie, musicie myśleć o tym, żeby wypić trochę wody, żeby coś tam zjeść i po prostu na takim autopilocie jedziecie. Więc to jest trochę takie nieludzkie w pewnym momencie, ale jak na te warunki uważam, że Nie chcę powiedzieć, że się nie da inaczej, bo pewnie się da, ale jednak większość na autopilocie jedzie.
24:19
Czy zmieniamy wątek? Przemijamy na drugą stronę kortu. Spędziłem z tobą cały wieczór wczoraj i zacząłem się zastanawiać, jak ty się dogadujesz ze swoimi rówieśnikami, czy to jest w ogóle możliwe? Bo po pierwsze, uczyłaś się w domu. Po drugie... Robisz rzeczy, które oni mogą o nich pomarzyć albo mogą sobie to tylko wyobrazić. A ty to robisz, spędzasz czas zapewne na tym zboczu też z dużo starszymi osobami, bardziej doświadczonymi, które tobie...
24:55
przekazują wiedzę, więc zastanawiam się, jak to jest. Na spotkaniu klasowym. Hej, hej, co zrobiłeś wczoraj? No, dostałem pierwszą robotę. A ja zdobyłem Monteverst.
25:03
A ja nie mam spotkań klasowych.
25:05
Jeszcze nie, jeszcze nie. Spotkanie klasowe. Dokładnie. Kurczę, no... I czy ty, jeszcze suplement, czy ty przez to czegoś nie tracisz w swojej młodości troszeczkę? I czasu na głupotki.
25:19
Ale ten czas na głupotki też jest.
25:22
To o tym też porozmawiam.
25:23
Nie no, na pewno jakbym miała powiedzieć, czy gdzieś tam moi znajomi są stricte moimi rówieśnikami, no to raczej nie. Ale ja uważam też, że ja się ze wszystkimi dogadam.
25:36
Że ja lubię młodych ludzi też.
25:39
Jezus! Ja bardzo lubię. Zoya, zejdź już z tego Monteverestu na ziemię.
25:45
Ale ja mówię poważnie, uważam, że młodzi ludzie na przykład, wiecie, co innego lubić, a co innego się dogadywać. W starszych znajomych mnie trochę drażni to, że oni są z dziadziali czasem.
25:54
Jakiś przykład synonim z dziadziania?
25:57
Synonim z dziadziania, no tacy...
26:01
No, że już muszą płacić ZUS.
26:04
Ty nie płacisz ZUS-u, tak? Żebyśmy wiedzieli.
26:05
Nie, no ja płacę ZUS, ale ja jeszcze nie jestem aż taka zdziadziała.
26:09
A to poczekaj, kryterium płacenia ZUS-u równa się kryterium zdziadzienia? Oj, grubo. Oj, grubo. Dzisiejsi dwudziestolatkowie, czyli pokolenie Z, charakteryzuje się pragmatyzmem, troską o zdrowie psychiczne, wysoką asertywnością oraz stawianiem granic.
26:26
To jest ogólna diagnoza, ale jednak wyznacza pewne wektory myślenia o Was.
26:30
Że macie gigantyczny lęk, że będziecie dużo dłużej niż my pracowali, żeby osiągnąć jakiś fajny stan, dobrostan w życiu. Zgadzasz się? Jesteś pragmatyczna, troszczysz się o zdrowie psychiczne, masz wysoką asertywność i stawiasz granice.
26:45
Ja? Pytanie?
26:47
Tak, ale ja chyba odpowiem na nie tak, że to jesteś ty. A ty?
26:50
Okej.
26:54
Mi się wydaje, bo nie wiem, za wszystkich nie powiem, ale myślę, że młodzi ludzie, wiesz, to jest tak, że na przykład to pokolenie, powiedzmy, nawet nie moich rodziców, tylko moich dziadków, żyło trochę w takim świecie, gdzie jednak, nawet nie trochę, żyło w świecie, gdzie brakowało wszystkiego, gdzie jak się chciało kupić lodówkę, ale była mikrofela, to się kupowało i się wymieniało. a my teraz jesteśmy w pokoleniu, w którym jest wszystko i to jest też trochę, nie chcę powiedzieć, że to jest tak samo złe, absolutnie, tylko, że w pewnym momencie młodzi ludzie też są przytłoczeni tymi wyborami i oni na przykład, oni nie wiedzą, czego chcą, a oni czują, że skoro mają wszystko, to oni powinni wiedzieć, czego chcą.
27:36
Mówisz o niej cały czas, o swoim pokoleniu, zauważyłaś.
27:39
Tak mówię, no.
27:41
A jakie są atuty tego pokolenia, twojego? Za co można was lubić?
27:48
A Gen Z jest zawzięte bardzo. I coraz mniej idzie takimi utartymi ścieżkami. Jest coraz więcej, uważam też takich, nawet nie o tyle, że indywidualistów, ale takich osób, które i super działają samodzielnie, i się nie boją gdzieś tam wyjść poza.
28:06
A jakie są marzenia tego pokolenia? Tak się zastanawiam. Jakie oni mają cele? Mają cele finansowe, czy właśnie zdobywania Monteverestu? Czy bezpieczeństwo? Może to jest deficytowy towar teraz na rynku?
28:19
Myślę, że to jest raczej wszystko, kurde, i jakieś takie zawodowe, czy sportowe kwestie i finansowe, no to się wiążą ogólnie z takim statusem. Mi się wydaje, że ten status teraz, no to jest, nie chcę powiedzieć, że ważna rzecz, ale taka rozchwycywana rzecz.
28:39
Ale mnie ciekawi, bo To jest komplement, co powiem. Sprawiasz wrażenie bardzo zbudowanej osoby. Jak sobie czytałem o tobie, to pomyślałem, nie, że ja bym chciał być w twoim wieku, tylko chciałbym, żeby mieć taką córkę, która ma takie podejście do życia. Może z tym spaniem na balkonie przesadzasz, ale może akurat była ciepła zima.
28:58
Ja testowałam śpiwór wtedy. No, no powiedz. Spałam naprzeciwko Sejmu Senatu i był dzień, kiedy nie było protestów.
29:05
Ale oni jak nie ma protestów, to biegają po dachach i śpiewają coś.
29:08
A nie, wtedy było cichutko.
29:10
W naszym podcaście i teraz chciałbym, żebyś odpowiedziała w pełni z serca. Pierwszy twój odruch. W naszym podcaście gościem byli Lech Wałęsa, były prezydent, fundament prawie wszystkiego. Premier Donald Tusk, Robert Lewandowski, legenda, Jan Englert, legenda. Jak my zadzwoniliśmy do ciebie i powiedzieliśmy wpadaj, to ty pomyślałeś sobie najwyższy czas.
29:32
Pasuje.
29:35
Nie, ja pamiętam, bo przyszedł mail na konto, do którego dostępam ja i menadżerka i menadżerka była na jakimś wyjeździe i ja weszłam, gdzie zazwyczaj nie wchodzę, bo tam uważam, nie chcę jej odczytywać, coś tam zaburzać, ale weszłam, zrobiłam screena, wysłałam jej prywatnie, mówię, Jezu, muszę tam pójść, bo zawsze chciałam.
29:55
No.
29:55
Więc ja uważam, że to nie jest tak, że ja sobie tu przychodzę i na przykład myślę o tym, że to jest kolejna jakaś gadka. Tylko na przykład to jest zresztą to, co ja ci mówiłam o kanapie. Tak, mojej kanapie, programy. Że to jest, uważam, są takie miejsca i takie rozmowy i takie programy gdzieś tam w polskim internecie, czy też takie wyróżnienia, które właśnie, nie chcę powiedzieć, że są kamieniem milowym, ale które są dla mnie jak odznaczenie takie.
30:21
Mhm.
30:22
No i to jest na przykład odznaczenie.
30:23
Wszystko się może zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń, jak śpiewa Anita Lipnicka. Ale mam też do ciebie takie pytanie odnośnie właśnie tych wyjątkowych gości, tego, tej...
30:39
No właśnie pytanie, czy to jest spełnienie marzeń, czy to jest etap, czy to jest rzecz, która ci się należy, bo my jesteśmy pierwszym pokoleniem z mojej strony i pierwszym pokoleniem z twojej strony, gdzie na rynku pracy spotykają się rzeczywiście milenialsi, zetki, baby boomers, tacy ludzie jak ja, cztery pokolenia w jednym tynglu. Myślisz, że nasze pokolenia są w stanie współpracować, są w stanie budować wspólny świat? Bo zobacz, udzielałaś kiedyś wywiadu komuś starszemu niż ja, ja mam 62 lata.
31:12
Naprawdę?
31:13
Tak.
31:14
O kurczę.
31:15
Możesz zacząć mówić do mnie, panie redaktorze.
31:17
Dobra, też się poprawię. Nie, wiesz co, ale to jest też ciekawe, bo byłam w tym roku na impakcie w... Nie, w zeszłym był Bukareszt już, a w tym był w Poznaniu już. Tak. Ja w Poznaniu miałam nawet swój panel i się zastanawiałam, kurczę, jak ja mam do tego podejść, skoro wiem, że tam nie będzie tak jak zazwyczaj, że są tylko młodzi ludzie, tylko też właśnie jest to starsze pokolenie. Co ja im mogę powiedzieć o młodym pokoleniu? Jak właśnie łączyć młode pokolenie ze starszym?
31:49
I ja uważam, że... Super wkład, którzy mają młodzi ludzie, to jest taki zapał do życia, to jest taka chęć pracy, to jest właśnie, jakby możecie się nie zgodzić, ale ja uważam, że młodzi ludzie naprawdę nawet nie o tyle, że chcą pracować, ale chcą robić rzeczy, które czują, że są dla nich stworzone. Tylko, że nie wiedzą jak. I ja nie dostaję specjalistycznych pytań, na przykład u mnie na Instagramie w wiadomościach, tylko ja zawsze dostaję pytanie, a jak zacząć, a jak tutaj, jaki sprzęt wybrać na start, coś tam, coś tam. I całą tą wiedzę ma to starsze pokolenie.
32:20
I ja uważam, że to jest super, działa synergicznie na siebie.
32:24
Helena Englert, chyba odrobinę starsza od ciebie, kiedy siedziała tutaj dwa lata temu chyba, to powiedziała, idąc do was, wiedziałem, że muszę zasłużyć na to, żeby tam być.
32:37
Nie oczekuję od ciebie jakichś hołdów tutaj wobec naszego podcastu. Tylko jestem ciekaw, czy pojawia się taka myśl, muszę dogonić to, co oni tam wyprawiają.
32:46
Dogonić kogo?
32:48
Gości, oczekiwania, miliony trudnych pytań, na które ty jako bardzo młoda osoba musisz znaleźć dwa miliony trudnych odpowiedzi.
32:58
A stricte tutaj?
32:59
No, tutaj u nas.
33:01
Ale zastanawiałam się nad tym, czy ja nie jestem za mało...
33:07
Czy ja na przykład, aby na pewno powinnam tutaj siedzieć, bo wnoszę wystarczająco dużą wartość?
33:13
To ja ci powiem teraz, odpowiem ci na to pytanie, bo to jest chyba najlepszy moment. Jedno zdanie dla mnie.
33:20
W czasach, gdy większość internetowych twórców sprzedawała rozrywkę, Zoya sprzedawała ambicje.
33:25
O, tak mu ktoś napisał?
33:27
Tak. I ja wiedziałem, że to jest klucz do naszej rozmowy.
33:31
A skąd te są słowa?
33:32
Nie wiem, z sieci, gdzieś znalezione.
33:34
To miłe, to nie widziałam tego.
33:35
Tak, ale to jest fajne, co Kuba poruszył, bo rzeczywiście, użyliśmy tego słowa już kilka razy, fenomen. I na czym polega twój fenomen? Dlaczego ludzie chcą ciebie oglądać? Dlaczego ludzie chcą tobie kibicować? I dlaczego...
33:51
też lubią szukać dziury w całym, bo też było tak w twoim życiu, że wyciągali różne rzeczy i nadinterpretowali często. Dla mnie te dramy, które były z twoim udziałem w roli głównej, były często bardzo niezrozumiałe, więc proszę nam wytłumaczyć, jak to jest, że tobie się udało, a innym nie i dlaczego wzburzasz takie emocje.
34:09
Ja nie lubię tego pytania, bo ja trochę nie znam odpowiedzi na to pytanie.
34:15
Możemy je zamienić.
34:17
Uważam, że... Nie we wszystkich jakichś rejonach. Ja też jestem leniem czasem.
34:24
I są rzeczy, za które... Przepraszam, słowo też do kogo dotyczyło? Bo tak słucham.
34:30
Osów, o których jakby tej drugiej strony domniemanej. Chodzi mi o to, że... Mówisz jak adwokat. Serio?
34:37
Drugiej strony domniemanej. Jeszcze wnieś o uchę.
34:43
Nie no, chodzi mi o to, że...
34:45
Dobra, dostałaś p***dol na TikToku? Dostała.
34:48
Tak.
34:49
TikTok może być narzędziem kreatywnym i destruktywnym, może być skocznią i może być pałką bejsbolową, tak? Dlaczego ty znalazłaś się pośrodku tych dwóch światów? Czym, przepraszam za wulgaryzm, k***iłaś ludzi?
35:00
Poza spaniem na balkonie, wiadomo, tym nas zdenerwowałem.
35:03
I takim tonem pyszałkowatej okularnicy, która wie lepiej.
35:05
Mam taki ton...
35:08
To było pytanie czy stwierdzenie?
35:09
Nie, to jest pytanie.
35:10
Opowiem ci na końcu, jak będziemy kończyć tę historyczną audycję. Czasami, ale jest to uwrocze.
35:16
Ale też mam pytanie, takie szybkie. Czyli jakbym była starsza, to to by miało inny wydźwięk?
35:22
Ale miałabyś mniejsze okulary wtedy?
35:26
Wydaje mi się, że na twój wiek osiągnęłaś bardzo, bardzo, bardzo dużo i jest to niezwykłe. I to jest godne podziwo i myślę, że to jest jeden z powodów, dla którego tutaj ciebie zaprosić.
35:36
Chodzi o to, że mnie się wydawało, i na razie to potwierdzasz, że ty w twoim nikczemnym wieku, dziś, parę lat wcześniej, szukałaś pomysłów na życie w miejscu, gdzie głównie ludzie szukają pomysłów na rozrywkę i pokazanie nowych pośladków.
35:50
Albo też już myślą, ona myśli o marzeniach w sensie praktycznym, ona je realizuje, to jest niebywałe.
35:58
Nie mów o naszym gościu ona, kiedy ona tu jest. Przepraszam, koleżanka Zoya.
36:04
Teraz nie wiem, do czego nawiązać.
36:06
Dlaczego stałaś się memem TikToka? W czym przesadziłaś?
36:09
A to zależy, za którym razem. Za pierwszym. Tam parę razy było takich sytuacji, że ktoś się zdenerwował.
36:15
Ale poczekaj, cudowne jest upaść i wstać. To jest...
36:20
Ale wiesz, jaka to jest nauczka?
36:22
No wiem.
36:22
No bo ja uważam, że jak ktoś na przykład nie działa w internecie i sobie...
36:27
ogląda jakąś tam aferkę, mówię, Jezu, jak tak można było powiedzieć, jak tak można było zrobić. A jak już się jest po tej drugiej stronie i już jest się osobą, która tworzy, to wtedy się okazuje, że to nie zawsze jest takie proste, w szczególności jak się jest na samym początku tej ścieżki. No i ja na przykład jak nagrywałam te vlogi, bo ja nagrywałam o tym, że to są takie początki, początki,
36:52
Przeglądałem niektóre.
36:54
Tak, ale one są zarchiwizowane.
36:56
Ja mówię, to co masz na YouTubie, o tych mówisz, tak? Czy mówisz o jakichś takich...
36:59
Nie, na TikToku.
37:00
A, na TikToku.
37:00
Tak.
37:01
Chyba tak głęboko bałem się zajrzeć.
37:03
Ja nagrywałam generalnie takie vlogi o tym, że wstaję o trzeciej i... Idę na siłkę, wracam z siłki. Tak, no.
37:11
Idę znowu na siłkę. I powiedz mi, czy to wynika z tego, że ty miałeś taki reżim w domu? Tak. i dla ciebie takie trochę działania jak w Korpusie Marines to był standard?
37:22
Znaczy ja wtedy ta aferka to uważam, że była po części moja wina, no bo dużo było na przykład niedopowiedzeń z mojej strony, o których ja w ogóle nie myślałam, no bo nie znałam się na tym. Czyli? Natomiast ja... Jakich niedopowiedzeń?
37:41
No właśnie, chcę to teraz wytłumaczyć.
37:43
Mamy ekskluzyw. No, proszę.
37:46
Nie no, ja też prowadziłam taki, no myślę, że teraz też z perspektywy starszej osoby, myślę, że super intensywny tryb życia, bo ja wstawałam na przykład rano, szłam na czwartą na trening, no bo już tam chciałam gdzieś tam w tych górach się realizować.
38:01
Mhm.
38:02
Później miałam, albo to była praca, bo ja pracowałam w kawiarni, tylko o tym nie pokazywałam, bo się wstydziłam, że mam 16 lat i pracuję normalnie, 10 godzin na zmywaku. Dorabiałam sobie zdjęcia, gdzieś tam musiałam się uczyć pod maturę, a wieczorami nie codziennie, ale jeszcze czasami chodziłam nad złotymi trasami sprzątać biura. Super, same plusy. Tylko ja na przykład się wstydziłam powiedzieć, że tak się trudnię, no bo to jest passé.
38:34
W szczególności jak jest środowisko takiej intelektualnej młodzieży.
38:39
I to jest passé? To nie nazywaj tego środowiska intelektualną młodzież.
38:44
Nie, to dla takiej młodzieży, młodzieży to jest passé.
38:47
Jestem przekonany, że... No bo tutaj mówimy cały czas o pracy, o jakiejś zadaniowości, o tym, że cały czas coś musisz robić. A jak ty się relaksujesz? Jak ty ten balonik przekuwasz? Na imprezę nie chodzić, więc tak się...
38:59
Pójdę czasem do spatiw.
39:01
Okej. Bardzo fajna impreza, średnia wieku 60+.
39:06
Ale masz jakiś taki sposób, że twój organizm, twoja głowa mówi przystopuj Zoya, teraz jest czas na film albo na ploteczki albo na takie bardzo trywialne czynności.
39:20
No pewnie, bo ja uważam, że to musi być taki balans, nawet jak ktoś super lubi swoją pracę, lubi swoje treningi, no to żeby nie oszaleć, to też trzeba sobie umieć jakoś. Ja na przykład lubię spacerować też.
39:33
A propos spacerów. 6 na 10 młodych Polek doświadcza w sieci.
39:39
85% doświadcza w przestrzeni publicznej mordytowania seksualnego. Bo te cyfry bolą, te liczby bolą, przerażają. Ty mówisz często, że życzę sobie, to chyba powiedziałaś w jakimś pisie urodzinowym, żeby wszystkie kobiety były odważne.
39:56
Ja takiego molestowania chociażby w przestrzeni publicznej to bardzo szybko doświadczyłam.
40:03
No właśnie, bo samotnie wędrująca kobieta... Ja akurat znam Singapur. Singapur jest turbobezpieczny, bo jest też bardzo karny i prawnie mobilny. Tam jest kara chłosty. Więc tam kobiety mogą się czuć bezpiecznie. Ale musiałaś spotykać ludzi, niewłaściwych ludzi w niewłaściwych miejscach, Na właściwym szlaku, który sobie kiedyś wyznaczyłaś, nie wiem, Afganistan.
40:27
Wiesz co, ale najwięcej takich sytuacji w przestrzeni publicznej doświadczyłam w Warszawie.
40:32
No, proszę, niechlubne pierwsze miejsce?
40:35
No, szczerze mówiąc, ja wiem, że to się nie przekłada, no bo ja w Warszawie już mieszkam x lat, a na wyjeździe jestem, wiesz, parę tygodni co najwyżej.
40:44
A czego doświadczyłaś w Warszawie?
40:46
No, doświadczyłam tego, że w metrze najczęściej, czy w tramwaju nagle facet patrzy ci prosto w oczy i zaczyna się rozbierać, pokazuje ci, tutaj trzyma telefon, patrzy tak na ciebie i pokazuje ci swoje nagie zdjęcia.
40:58
Oj, przerażające. A są ludzie, czy wybierają?
41:01
Są ludzie i właśnie to jest to, że ludzie nic nie robią i ja w wieku gdzieś tam 15-16 lat, jak widzisz zero reakcji dookoła, to ty się boisz zareagować.
41:10
ale konfrontowałaś to ze swoimi koleżankami, że one też to mają, że to jest jakaś średnia?
41:15
Tak, i bardzo dużo dziewczyn, koleżanek, młodych, starszych mówiło, że w podobnych sytuacjach też się zmraża, że one po prostu nie są w stanie... No bo to jest paralizujące. Tak, no więc...
41:26
Ale jak taka miła, pogodna, no, asertywna okularnica poradziła sobie z dość złowieszczym wizerunkowo Afganistanem.
41:36
No bo ta wyprawa... Jeszcze nie poradziłam do końca.
41:38
Tak, to znaczy...
41:41
No, ale to też biorę na siebie.
41:43
No.
41:44
Ja uważam, że wszystkie jakieś takie większe, mniejsze afery, no to... Na czym polega afgańska afera? Myślę, że to był przede wszystkim... Nie uważam, abym popełniła błąd z samym wyjazdem, a raczej popełniłam błąd komunikacyjny. Bo ja generalnie fajnie tworzę sobie treści do internetu, podróżuję sobie, jeżdżę na rolkach, biegam, robię inne rzeczy.
42:07
Mhm.
42:08
Ale bardzo bym chciała pójść w taką stronę bardziej trochę reportażową, taką dziennikarską.
42:14
Dodajmy, że za rządów talibów panuje w Afganistanie coś w rodzaju apartheidu płci albo płciowego. Że kobiety zostały niemal całkowicie wyeliminowane z życia publicznego i pozbawione podstawowych praw człowieka. Trzeba o tym mówić.
42:27
No tak, tylko wiesz, teraz 15 sierpnia, bo talibowie przejęli w 21, o ile się nie mylę, 15 sierpnia chyba, ale teraz mogłam palnąć głupotę. Mam nadzieję, że nie. No, wiesz, fakt, że to się stało, to jest jedna rzecz, ale druga rzecz jest taka, jak sobie na przykład radzić z tym społeczeństwem, jak te kobiety sobie radzą. A ty pojechałaś, żeby zrobić o tym dokument? Tak, ja zrobiłam dokument o tym. Ja w ogóle mamy czerwiec i ja byłam w Afganistanie w tym roku już trzy razy.
42:58
Dodajmy, że w tym roku, jeżeli dobrze pamiętam, uchwalono nowy kodeks karny, który pozwala mężczyźnie bić swoją żonę pod warunkiem niespowodowania widocznych obrażeń ciała.
43:09
Tak, to też prawda.
43:10
Przerażająco.
43:12
Generalnie jeśli chodzi o dokument z Afganistanu, no to ja też wierzę, że co innego sobie nagrywać materiał z wakacji tygodniowych, vloga na YouTuba, ale co innego tworzyć materiał rzetelny, który zahaczał bardzo wrażliwe kwestie jakieś, czy geopolityczne, czy takie społeczne.
43:31
No i gdzie jest ten materiał? Ja się pytam?
43:33
W montażu. Długo, bo wiesz, ja teraz chcę to zrobić bardzo porządnie, bo jeżeli ja to wypuszczę i tam będzie jakiś błąd, to przecież zostanę zjedzona.
43:44
Jaki może być błąd w myśleniu o państwie, gdzie dziewczyny nie mogą się edukować, mają zakaz pracy, nie mogą samotnie podróżować? To się prosi o uczciwe dziennikarstwo. Opowieść o kraju, gdzie jest ostrzejsza kara za złe traktowanie zwierząt niż przemoc domową. A ty masz zasięg i masz autorytet młodego wieku. Możesz być naiwny w swojej opowieści.
44:07
Jeszcze ode mnie pytanie do tego, co Kuba mówi, bo to są bardzo istotne sprawy. Tylko myślisz, że jak może wpłynąć na odbiorców? Czy my realnie możemy w tej sytuacji jakkolwiek zadziałać? Czy możemy komuś pomóc? Bo często oglądasz takie dokumenty i kurcze, blade, bezradność cię po prostu... Wiesz co, są kwestie, w których będziesz bezradny i niewiele zrobisz.
44:31
Tylko, że jeżeli by się nie mówiło o tym, co się dzieje czy w Afganistanie, czy w Gazie, czy w Sudanie, no to po prostu nie wiedzielibyśmy, że coś takiego ma miejsce. No też nie możemy zrobić...
44:44
zbyt dużo siedząc tutaj, no ale to nie uważam, że nie zwalnia nas z jakiejś takiej odpowiedzialności, żeby być świadomy.
44:49
A czy to nie jest tak, że ty się wystraszyłaś, że ktoś ci cyfrowo robił takie podszepty, że jesteś za młoda, że ryzykowałeś życiem, że wyprawa do Afganistanu, że jesteś uprzywilejowana. Dałaś się odcenzurować tłumowi cyfrowemu.
45:04
Wiesz co, to ja ci powiem, jak to miało w mojej głowie wyglądać. Proszę. Miało to wyglądać tak, że ja stworzyłam całą serię w takim formacie pionowym, głównie właśnie na Instagrama, żeby pokazać, jak się tworzy rzetelny dokument, Mhm. Mhm.
45:41
I po całej takiej serii i wypuszczenia backstage'u w formie pionowej, chciałam wypuścić gotowy dokument. Tylko może właśnie mój błąd komunikacyjny, że nie zakomunikowałam od razu, dlaczego lecę, jaki jest tam mój cel, czy na przykład biorę na siebie, uważam, że to był mój błąd. Czy się wystraszyłam? Pewnie, że się wystraszyłam, bo jestem nowa w tym świecie i tym bardziej zależy mi, żeby to zrobić porządnie. Nie chciałabym zaliczyć jakiegoś głupiego właśnie faux pas, zmontować czegoś w zły sposób, tym bardziej, że To jest taki, mamy takie materiały, gdzie no, to nie jest tak, że rozmawiam tylko z kobietami, tylko no, jadę samochodem i rozmawiam z tymi talibami, oni się denerwują, wiesz, to trzeba wszystko tak zmontować, żeby nawet po wypuszczeniu, mój fikser, żeby moja tłumaczka, która cudem jeszcze ma pracę jako tłumaczka, żeby oni nie stracili tej pracy, no bo to też jest, uważam, odpowiedzialność za ludzi, których ja nagrałam, plus odpowiedzialność za to, że...
46:33
Ale ludzie chcą tam mówić?
46:35
Nie chcą, dlatego to było bardzo trudne. Tylko też to jest odpowiedzialność taka, że mój widz, jest bardzo dużo widzów, nie mówię, że wszyscy, też nie chcę tak uogólniać, kategoryzować jakoś, ale mój widz sam z siebie być może nie wejdzie na YouTube i nie pisze Afganistan dokument 2026, tylko on to obejrzy, bo ja to nagrałam. I być może to będzie jedyny taki glimps of, nie wiem jak to jest po polsku, taki...
47:02
rzut na to, jak jest w Afganistanie, no bo sam może nie natrafi na to, nie zainteresuje się tym i ja to też muszę zrobić w odpowiedni sposób, bo to może będzie u niego w głowie przez najbliższe parę lat, zanim nie obejrzy jakiegoś innego.
47:13
Ale ty wierzysz, głęboko wierzysz, że twoi liczni obserwatorzy followujący cię, oni chcą oglądać tak serio, realistyczne, mocne dokumenty, tak?
47:27
No myślę, że tak, bo takim przedsmakiem uważam, że była Ukraina. To też nie jest super przyjemny materiał. On do tej pory ma najwięcej wyświetlali na moim kanale.
47:37
A co ci przyświecało, żeby zająć się tym tematem? W Polsce z dnia na dzień coraz trudniejszym. O Ukrainie?
47:45
No jest to trudny temat, ale... Jaka była teza twoja wyjściowa?
47:50
Pomyślałeś sobie, z której perspektywy to pokazać, żeby nie przykleić się do żadnego z obozów? A już nie ma obozów przeciwników i entuzjastów, tylko są podobozy. Jest mnóstwo podgrup, odbierania orderów, sprzedawania migów, zabierania migów, sprzedawania orderów, etc.
48:09
To nie miałam tak, że ja wiedziałam, że ja nie pojadę na przykład na start, na front i nie pokażę, jak walczą ludzie na froncie. Ja uważam, że chciałabym to zrobić. W szczególności teraz, wiesz, cały czas mamy na przykład po ukraińskiej stronie tysiące żołnierzy z Ameryki Południowej. Na przykład dla mnie to jest super ciekawe.
48:30
Co ich motywują? Co ma człowiek w głowie, który został przetransportowany z drugiego końca świata, żeby walczyć na, wiesz, nie swoim froncie, na jakby nie swoim ojczyznie. To jest dla mnie super ciekawe. No i ja bym chciała takie materiały realizować, tylko że to musi przyjść z czasem, bo to jest za mocne, żeby to wrzucić na start. No i to uważam, że to jak, nie chcę tego tak nazywać, ale nazwijmy to tak, że to tak jak ugryzłam tą Ukrainę na start. Uważam, że to jest fajne wprawy.
48:53
Ale nie wszyscy to wiedzieli. To zdefiniuj. Co takiego powiedziałaś ludziom, o Ukrainie, że oni pomyśleli fajnie, fajna optyka, tak ustawionej kamery jeszcze, w sensie mentalnym, a nie fizycznym, nie widziałem. Widziałam.
49:07
No bo pokazuje jednak taki dosyć niedostępny obszar. No i Czarnobyl, i Samosioły, no to jest taki temat, który kto nie wie o tym, nie wie co się wydarzyło w Czarnobylu, wszyscy to wiedzą. A z drugiej strony jak słyszysz, że tam są cały czas ludzie, że oni tam mieszkają, to jest ciekawe. I to wiesz, tam bardzo mało poruszam kwestii takich stricte politycznych. Raczej pokazuje właśnie ludzi, którzy żyją w tej wojnie, bo ta wojna ma miejsce, ale ten film też nie jest o wojnie.
49:34
A czy ty masz ambicje, żeby te filmy trafiły poza YouTube, ale na rynek festiwalowy, żeby wejść w trochę poważniejszą tą formę dokumentalną?
49:45
Kiedyś bym chciała, tylko wiesz, to jest trochę coś za coś, bo na przykład można realizować fantastyczne produkcje i uważam, że... Jeśli poświęcisz pół roku, rok na taki film, to on może trafić na festiwal, może nawet coś wygra. Tylko na pytanie, czy wolisz ilość czy jakość.
50:05
Słuchaj, to zrobimy teraz krótką przerwę. Ale życzymy Ci, żeby w cyklu Ewa Ewart przedstawia w TV4, żeby Twój dokument się pojawił, żeby otworzył oczy. To ostatnio zadam pytanie, możesz się zastanowić. Historia, która naprawdę wpłynęła na Twoje życie, ta, którą zobaczyłaś na własne oczy, mówię tutaj o Afganistanie, ewentualnie o Ukrainie, dobra? I powiesz nam co, bez spoilerowania oczywiście, bo chcemy, żeby nasi słuchacze to obejrzeli, ale powiesz nam co tam się wydarzyło, co złapało cię mocno za serce.
50:37
Dobra, zaraz wracamy.
50:39
Partnerem podcastu Wojewódzki Kędzierski jest Marka Lotto. Miliony kręcą każdego.
50:47
Podcast sponsorowany przez wakacje.pl. Właściciela aplikacji z największą liczbą wakacyjnych ofert. Piotrze, jak twój początek tygodnia?
50:57
No jak to poniedziałek? To mam dla ciebie sposób, żeby szybko o nim zapomnieć. Co tydzień możesz obudzić się w Turcji z widokiem na bazę. Zamieniam się w słuch. Sprawdź aplikację wakacje.pl z ofertami last minute i nie tylko. Taniej. ich nie znajdziesz nigdy.
51:14
To coś, co tygrysy lubią najbardziej. Wojewódzki, chędzierski, Zoya się patrzy tutaj, tak ją ten komunikat zaciekawił, że aż otworzyła buzię, ale wróćmy do tego, co było przed, droga Zoju, przed przerwą. Gdzie zapytałem się ciebie o te historie, bo jest to trochę inny, podejrzewam, klimat tych historii, które poznałaś kręcąc film, a historie ludzi, którzy z tobą się wspinali. Więc chciałem się dowiedzieć, co w tym Afganistanie tobą wstrząsnęło.
51:47
Mi się wydaje, że nie było w ogóle takiej jakiejś jednej pojedynczej sytuacji, a raczej taki całokształt i to, że zupełnie co innego ci powiedzą talibowie. Ja zadawałam te same pytania talibom i te same pytania ludziom, którzy po prostu...
52:04
A czy na talibów można spojrzeć inaczej niż bardzo stereotypowo? Czy można w nich dostrzec człowieka?
52:12
Ale to jest ciekawe, że na przykład dla ciebie to jest stereotypowo, czyli jest to... Wiem, wiem, ale właśnie chodzi mi o to, że w twojej głowie jednak talib jest jakimś ucieleśnieniem zła.
52:26
To jest stan emocji, ducha, wiary, religii.
52:29
Coś, co jest dla nas opcja. Obce bardzo też. Nie rozumiemy tego.
52:33
Bardzo dużo jest coś, co mi się nie podoba. I w ogóle coś, co się dzieje w przypadku Rosji, to jest to, że ja widzę coraz więcej młodych osób, które na przykład jadą do Afganistanu i są zachwycone. I na przykład... Pokazują materiały. Są zachwycone, że przecież tutaj jest bezpiecznie i przecież talibowie zrobią sobie ze mną fotkę, jeśli się jest oczywiście mężczyzną. Zrobią sobie fotkę, porozmawiają ze mną, oni mnie zaproszą na herbatę, a jeśli ja podróżuję na rowerze, to oni nawet pozwolą mi u siebie przenocować.
53:06
I to mi się na przykład bardzo nie podoba.
53:08
Widziałem takie filmy o Korei Północnej, też bardzo przyjazne. Tylko pytanie, czy prawdziwe?
53:13
No i wiesz, i tak samo uważam, że jest właśnie pod kątem Rosji, że jest coraz więcej wśród młodzieży, jest taka tendencja wzrostowa wśród młodzieży, żeby jak najczęściej na przykład tam jeździć, żeby pokazywać, że... Mówisz też o polskiej młodzieży? Właśnie o polskiej, dlatego...
53:28
Ale co, chodzi o to, żeby relatywizować ten konflikt, że właściwie to nie są, to ten naród nie odpowiada za tego szaleńca, tak? Tak.
53:36
Nie, wiesz co, jest prowadzona, uważam, bardzo szkodliwa i nieprawdziwa taka antyrosyjska narracja w mediach, taka bardzo powierzchowna, że Rosja jest zła, bo nikt tam nie ma dostępu do wody i bo Rosjanie nas nie lubią jako Polaków. I później jedzie ktoś, leci i ląduje w Moskwie i pokazuje tak, zobaczcie, Moskwa jest piękna. I zobaczcie, tutaj byłam w sklepie i ta kasjerka, nie dość, że wszystko jest, to ta kasjerka, ona się do mnie uśmiechnęła, jak powiedziałam, że jestem z Polski, to nawet powiedziała dzień dobry po polsku.
54:10
Tylko problem na przykład w Rosji jest taki, że jakby też nie odkrywam Ameryki, ale no każdy, kto przeczyta trochę więcej i się zapuści głębiej, no to wie, że Rosja jest gigantyczna i większość jednak społeczeństwa nie ma ani kibla, ani nie ma elektryczności, ma sławojki na ogródku.
54:28
Czy ty w tej chwili próbujesz prowadzić jakąś taką aksamitną prorosyjską kampanię? Nie, nie.
54:35
Właśnie nie, właśnie chodzi mi o to i tak samo jeszcze tylko dokończę, dobra? Mhm. Tak samo jest na przykład właśnie z Rosjanami, że jeśli zaczniesz z nimi więcej rozmawiać dłużej, nie powierzchownie, tylko się zagłębisz w to, dlaczego on jest dla ciebie miły, to on będzie dla ciebie miły, no bo on trochę podświadomie myśli, że ty jesteś jednym z nich.
54:52
Tylko w Rosji jest takie powiedzenie, milczenie to znak zgody. No i oni tam milczą.
54:58
masowo milczą. Bo możemy toczyć debatę, do jakiego stopnia to społeczeństwo jest zaangażowane w tą wojnę. No w jakiś sposób poprzez milczenie jest.
55:10
O głośnych procesach nie słyszeliśmy.
55:12
No tak, ale też pytanie, dlaczego milczą, nie?
55:15
No.
55:16
No ja na przykład nie przepadam za tym narodem. I to nie chodzi mi o to, czy nawet nie w kwestii samej wojny prowadzonej.
55:24
A ja jeżeli chodzi o literaturę, uważam, że mieli jedną z największych.
55:28
No ale to są takie kwestie już kulturowe.
55:32
Zajdźmy na bezpieczniejszy temat, bo mam wrażenie, że my możemy sobie na wszystko pozwolić. Ty masz 21 lat i chciałbym, żebyś, wiesz, widzisz, że grasują różni ludzie, którzy eliminują satyryków antyrosyjskich. Jak trzeba się ubrać W jakim wystąpić na takiej imprezie stroju, kiedy w styczniu 2024 biegnie się półmaraton w kole podbiegunowym 21 kilometrów przy minus 40? Ile miałaś par majtek?
56:00
Nie, no majtki miałem jedne.
56:02
Super.
56:02
Ale tam było na maksa zimno, bo ja miałam półmaraton na kole podbiegunowym, tam było minus 42, ale miałam też maraton pełny na Antarktydzie. I na przykład ten maraton pełny, mimo że dłuższy i wydawałoby się, że ta Antarktyda to była taka gorsza, to w ogóle bez porównania przyjemniej się tam biegło niż na górze. Na górze miałam...
56:27
Mimo, że miałam kominiarkę, miałam tam takie grube, termoaktywne spodnie, merino, wszędzie.
56:33
A miałeś takie ocieplacze, co się łamie i ogrzewa, tak?
56:36
Tak, ale ja na przykład nie przepadam za nim, bo je trzeba dać sobie tutaj, tam gdzie żyły, sobie ogrzewają tą dłoń, ale mi to w ogóle nie pomaga. Ja miałam takie odmrożenia tutaj. A nie widać. Już teraz mi pomalowali tutaj. Ale miałam takie odmrożenia okrągłe, że wyglądałam jak taka dziewczynka przez trzy tygodnie z jakiejś bajki japońskiej za anime. Po prostu nie chciały zejść to odmrożenie.
57:02
A jak często stoją kibice na takim maratonie?
57:07
I co są ubrani?
57:08
No nie ma tam. Ale wiesz, co jest ciekawe?
57:10
Ale nie ma tam ludzi, biegnie się w głuchej ciszy.
57:13
Na Antarktydzie? Tak. Ale wiesz, co jest ciekawe? Na Antarktydę leciałam tym samym samolotem. To był jakiś, nie chcę walnąć też głupoty, jakiś taki w miarę przeciętny Boeing, nie jakiś ogromny, taki wielkościowo. I samych osób, które biegły maraton, było tam parędziesiąt. Ale było też paręnaście osób płaskoziemców.
57:35
Którzy?
57:35
Którzy polecieli sprawdzić, czy Ziemia jest płaska. Tam akurat. Żeby nagrać na Time Lapse'a, jak kursuje słońce.
57:41
No i co?
57:42
No i oni siedzieli. Kto wygrał? I jak myśmy biegli maraton, to oni siedzieli z kamerą i nagrywali słońce. I oni potem, siedzieliśmy z nim w jednej bazie i powiedzieli, kurczę... To są właśnie ci, co później jeżdżą do Rosji i im się podoba.
57:54
A dzikie zwierzęta, na przykład niedźwiedź polarny, renifer, agasygnę, pingwiny, lemury...
58:00
no to pingwiny są bliżej gdzieś tam wybrzeży. Ja nie widziałam.
58:03
Czy ty jesteś uzależniona od adrenaliny, od tych niezwykłych dokonań?
58:07
Nie, to w ogóle tam nie ma adrenaliny, to wszyscy mówią. A ty czujesz wszędzie taki spokój fajny, który cię tak w całym ciele, jak ci to wszystko... Poczekaj, jaki spokój?
58:16
Szczelina lodowcowa jest coś takiego. No. Ślepota śnieżna, jeżeli dobrze odwrożenia. Wojciech Jaroszewski.
58:23
Gdzie jest myśl o tym wszystkim? Ile miałeś wtedy lat? Dwadzieścia? Nie, nie, jak biegłaś w tym maratonie.
58:31
A to osiemnaście.
58:32
Osiemnastolatka. Przepraszam za słowo, mówię to bardzo ciepło. Głównara, lody, lód naokoło, biało. SMS-a do mamy nie wyślesz.
58:42
Nie rozpłaczesz się, nie powiesz, dlaczego ja tu jestem, kto mi to podpowiedział. No i te wszystkie rozpaczliwe pułapki typu szczelina. I co? Chcesz powiedzieć, że to nie jest potrzeba adrenaliny?
58:54
Ale tam w ogóle nie czujesz adrenaliny. Może są osoby, które tak to odbierają, ale ja na przykład jak widzę szczelinę, no to sobie myślę, okej, no to muszę wziąć wdech i zrobić duży krok teraz.
59:07
Tak po prostu.
59:08
No bo to nie jest tak, że ty stoisz i Jezu, muszę teraz się spiąć. To jest zupełnie inaczej. Może być, wiesz, ta sama sytuacja, ale dwie osoby inaczej ją odbiorą.
59:17
Ktoś przeżyje to z adrenaliną, a ja dla mnie to jest takie, wiesz... Ty tak o tym opowiadasz, jakby ta szczelina to było jakieś rozwiązanie na tablicy w szkole.
59:25
X, cosinus, dwa, dwa... Starcie gąbką, kredy.
59:29
Ciebie to nie jarało, nie przerażało? Wiesz, nie buzowały wszystkie najwyższe emocje?
59:34
Nie, tam jesteś naprawdę w takiej fazie, w takim wyciszeniu, że masz jakąś przeszkodę, to to raczej po prostu myślisz, jak ją przeskoczyć, dosłownie nawet, i lecisz.
59:46
Zoya, słuchaj, muszę zapytać o poważną i bardzo osobistą kwestię. Jak mama reaguje na to, co ty robisz?
59:56
No, mama już się pogodziła.
59:58
Ale coś mi się wydaje, że nie. Powiedz jest słuchaczom, że jednak mieliście bardzo, bardzo przykre wydarzenie w waszym życiu. Też tata na Kaukazie niestety nie wrócił. Więc zastanawiam się, czy mama chciała cię trochę odwieźć od tego, co robisz, czy to było silniejsze od ciebie i też rozumie twoją pasję, rozumie twoją, że jest to twoim życiem.
60:20
No na początku to dla mamy był ciężki orzek do zgryżenia, ale to jest taka naturalna reakcja. Też jej nie winiłam, a nie nie winię za to. Jak ja jeszcze byłam niepełnoletnia i mieszkałam w internacie, no to na przykład...
60:35
w internecie mówiłam, że się wymeldowuję, jadę na weekend do mojej ham zimą w Tatry. No bo co mam zrobić? Wolałam na przykład, skoro ja znam siebie, wiem, że jestem roztropna. Wiem, że mam, wiesz...
60:47
Ale ile miałaś wtedy lat? 15. 15 lat roztropna.
60:52
To z perspektywy powiedziałbym, że nie znam siebie.
60:55
Ja do dzisiaj nie jestem moja droga w zroju roztropny, ani nie jestem rzutki i krzepki.
61:02
No a jakbyś stracił tatę w górach w wieku 14 lat, to nie nauczyłoby cię to czegoś?
61:07
Ja cię w ogóle chciałem zapytać, ile w twojej historii wspinaczkowej jest twojego ojca? Jakiejś jego niewypowiedzianej chęci, pragnienia albo marzenia, żebyś ty była jak on.
61:20
On mi nigdy tego nie narzucił. Ja nigdy nie czułam, że ja muszę robić to, co on.
61:24
Poczekaj. Opowiadałaś w jakimś wywiadzie, że razem z dziadkami i rodzicami jeździliście w Bieszczady. Byłaś bardzo młoda.
61:31
Mój dziadek jest bieszczadnikiem.
61:32
Ja w Bieszczadach jeżdżę samochodami offroadowymi, więc tam, gdzie dziadek się wspina, to ja wjeżdżam. A gdybyście jeździli nad morze?
61:40
No to może moja ścieżka by się inaczej potoczyła.
61:43
Bo to jest ciekawy temat. Jeżeli jesteś na to gotowa. Z szacunkiem dla żałoby i dla, mimo że to było parę lat temu, i dla ciebie, bo jesteś bardzo młoda. Czy to jest element hołdu wobec ojca? Podświadomej rywalizacji z ojcem? Czy chęci spełnienia jego oczekiwań? Nie wierzę, że nie zadawałaś sobie takich pytań.
62:02
Wiesz co, mój tato zginął 6 lat temu, więc ja dalej jestem młoda, ale to 6 lat to już dużo sobie wytłumaczysz w głowie i wiele zrozumiesz.
62:13
Może dla twojego pokolenia mój nie żyje 30 lat i tego wytłumaczenia nie znajduje.
62:20
Wiesz co, to jest tak, zresztą ty pewnie będziesz to wiedział. Ja uważam, że jednak żałoba to jest taki ciężar, śmierć kogoś bliskiego to jest taki ciężar, który ty niesiesz już całe życie, tylko to nie jest tak, że on się staje lżejszy, tylko ty się po prostu stajesz silniejszy. No i to też jest tak, że ja żyję sobie dalej i dalej się zastanawiam nad tym, jak to by było. Czy można, nie wiem, było tego jakoś uniknąć? No już coraz rzadziej.
62:44
A wiesz, jaki błąd popełnił ojciec?
62:46
Wiem, jaki błąd popełnił.
62:47
Co się stało?
62:48
Zaczął sam schodzić. Rozdzielili się z partnerem. No i to jest tak, że... To nie jest tak, że...
62:57
jakoś łatwiej się żyje po czasie, ale też jak ja mam świadomość, jaki błąd popełnił, jak mam świadomość tego, też bardzo rozdzielam to, bo w szczególności przez to, że ta historia i ten sport gdzieś tam nas łączy cały czas, no to mi bardzo często się zarzuca, że ja właśnie spełniam jego marzenia albo żyję. Nie zarzuca, próbuję... Znaczy, ja to odbieram jako zarzut, bo... Przez to, że ja sama się na początku nad tym zastanawiałam i później doszłam do wniosku, że nie, że to jest po prostu moje życie, moja historia, no ja to lubię.
63:31
A ludzie cały czas próbowali gdzieś, w szczególności w tej przestrzeni takiej medialnej, próbowali mi wmówić, że to jest jakaś niespełniona ambicja taty i jakiś hołd, to mnie to zaczęło troszeczkę później brać.
63:42
No dobrze, ale też potrafiłaś kiedyś powiedzieć, że, co jest odważne, że zawsze czułaś, że zginie w górach.
63:50
No bo on był bardzo roztropny. Tylko ja wtedy w górach, on był bardzo odpowiedzialnym człowiekiem.
63:57
Ale przesunąłbym akcent na przeczucie, że ojciec zginie w górach. Jak się żyje z taką świadomością, podświadomością, wyobrażeniem, że któregoś dnia ktoś zadzwoni, a przywiozą jego plecak, czekan.
64:14
Wiesz, z wypadkami jest tak, że dopóki on się nie wydarzy, to czujesz, że coś ci nie dotyczy. Nawet jakaś hipotetyczna sytuacja. I nawet jak coś masz z tyłu głowy, wiesz, możesz mieć z tyłu głowy, wychodząc do sklepu po mleko, że kurczę, no ludzie przechodzą przez pasy i giną. Ale trochę nie myślisz, że ci się to przydarzy, no bo to się przydarzy innym. Więc trochę to też wyrzucasz z siebie.
64:37
Zastanawia mnie, czy nie łączy was... Poczytałem sobie o uzależnieniu od...
64:43
Tak zwany endogenny raj. Jest taka teoria, że jest uzależnienie psychiczne wynikające ze zdobywania ekstremalnych wysokości. To wszystko jest wiedza sforów wspinaczkowych. Endogenny raj, endorfina i dopamina szaleją, doświadcza się stanów mistycznych, spokoju albo niezwykłej euforii, będąc na szczycie kolejnym. Potwierdzasz, że tak jest?
65:06
No to jest ciekawe, bo ja tak nie mam. Znaczy inaczej. Na pewno czuję taki wszechogarniający cię spokój, ale ja na przykład bardzo dużo myślę o tym, że to jest połowa drogi. Że ja muszę wiesz, cały kawał zejść teraz.
65:21
Ale nie masz, nie doświadczasz jakichś stany, bo podobno niedotlenienie przypomina stan upojenia alkoholowego, osłabia zdolność krytycznego myślenia i wprowadza człowieka, mówię teraz o badaniach medycznych, w stan spokoju. Nie łączyłaś nigdy tych faktów, że może to nie jest twój spokój, tylko to jest efekt medyczny, uboczny?
65:41
Może trochę jest, no ale co to zmienia, skoro ja dalej czuję spokój?
65:45
Bo, pójdę dalej. Pernamentne przebywanie w tak zwanej stefie śmierci, czyli powyżej 7900 metrów, skutkuje nieodwracalnym obumieraniem komórek.
65:55
Ja miałam duże problemy z pamięcią, jak wróciłam.
65:57
Jakie jeszcze były koszty biologiczne tych wypraw?
66:00
To przez ciśnienie pogarsza ci się bardzo często wzrok.
66:05
No i ja miałam odmrożenia jeszcze. Ale bardzo delikatne. Przez parę miesięcy nie czułam opuszków, ale to też wróciło.
66:11
Ale czujesz tak zwane uzależnienie behawioralne, czyli intensywne doznania oznaczające głód powrotu do miejsc, które były hajem, które były skalistym narkotykiem.
66:26
Chowaliście z ojcem, chorujecie na podobny stan.
66:30
Nie, mi się wydaje, że mój tato miał, on miał bardzo taką papierkową robotę i to chyba też, nie chcę tak mówić też za niego, no to jakby nie wiem, bo nigdy z nim o tym nie rozmawiałam, ale wydaje mi się, że to bardziej działało na schemacie po prostu takich skrajności, że na co dzień masz spokój. A kim był tata? On pracował dla firmy, kojarzycie Pratent Whitney?
66:57
Nie, kojarzymy Willer & Bosch kojarzymy.
67:00
Nie. To jest firma amerykańska, która produkuje silniki do samolotów odrzutowych i oni mają oddział polski i on tam agarni.
67:08
Słuchaj, powiedziałeś, że na szczycie nie czuje się radości. Nie czułeś radości.
67:12
Ja nie czułam.
67:13
Kiedy się pojawiła? Ja będę drążył jednak ten temat tego...
67:18
szczęścia i dążenia do tego szczęścia, bo zdobywasz rzeczy nieosiągalne i kurczę, bladę, zastanawiam się, czy zadajesz sobie pytanie, co dalej, co dalej, co dalej, co dalej i do kiedy można sobie w życiu to pytanie zadawać i mieć jakieś cele non-stop. Nie zdobyte.
67:35
No to taką radość największą to ja raczej miałam po powrocie do Polski, ale...
67:41
Kiedy odpaliłaś telefon?
67:43
Nie, kiedy już też czujesz się bezpieczny, bo tam jednak twoja głowa jest świadoma tego, że to też jest trochę takie nieludzkie poczucie, że nikt ci tutaj nie pomoże. To nie jest tak, że ty, wiesz, to nie kwestia tego, że nie masz zasięgu i ktoś, nie wiem, i nie zadzwonisz po pomoc, tylko możesz mieć zasięg i nikt po ciebie nie przyleci, nikt ci nie uratuje. Nikt nie wróci. Nikt nie wróci.
68:06
Albo nie będzie mógł pomóc po prostu.
68:08
No tak, a w Polsce wracasz, nie dość, że się czujesz, cieszysz, że się udało, nie dość, że czujesz to bezpieczeństwo, nie dość, że trochę wracasz do społeczeństwa, to po dwóch miesiącach tego brakuje, to uważam, że to jest spełnienie i radość.
68:23
Czy tacy cywile jak my, jak byś opisała to uczucie?
68:29
Bo mi jest trudno to sobie wyobrazić. Co czujesz, jak to widzisz, jak udaje ci się zdobyć taki laur niezwykły.
68:39
No a mieliście coś takiego, jakieś takie swoje przedsięwzięcie? Nie musi być duże, to nie musi być takiego nic wielkiego, jakiegoś honorowego, tylko nawet dla was personalnie coś takiego, z czego jesteście bardzo dumni.
68:51
I?
68:52
No i co czuliście, jak coś wam się udało zrealizować?
68:55
A ja uważam, że goni się za marzeniami, a nie za spełnieniem. Że spełnienie to już jest taki element wchodzenia powolutku w korozję, rozczarowania. Bo projekty rosną w głowie.
69:06
Spełnienie jest, uważam, bardzo niebezpieczne, bo ja miałam tak, że czułam się spełniona i to było super uczucie spełnienia, ale był problem, jak wróciłam z Ewerestu i czułam się spełniona, ale już wyżej się nie da i jak to dalej?
69:18
Oj, co z tym wyżej? Nie stosujmy miary metrycznej do marzeń. Przecież
69:22
Wiem, ale chodzi mi o to, że ja, wiesz, idąc schematem, że zawsze można wyżej, lepiej, szybciej, a nagle się nie da, no bo już stoisz na świecie świata.
69:29
A czy ty nie bierzesz sobie, droga 21-letnia moja nowa koleżanko, w niezwykłych okularach, za dużo na głowę, bo bardzo mi się podobało to, wybacz, bo to bardzo niezręcznie brzmi, chociaż nasza rozmowa ma taki trochę nieoficjalny charakter, W Polsce z objawami depresji zmaga się co piąty nastolatek. Ty też o tym opowiedziałaś. Bardzo sugestywnie. Podałaś też prawdopodobną przyczynę twojej depresji, czyli śmierć ojca.
70:01
Co możesz powiedzieć młodym ludziom co piąty nastolatek?
70:07
To jest, ciężko jest tak przemówić, bo ja wiem, że jak ja miałam depresję, leżałam w łóżku i nie wychodziłam z tego łóżka i nie potrafiłam się zmusić, żeby pójść ciku. No to pamiętam, że też jak słyszysz albo czytasz, że będzie lepiej, to w ogóle, to nie jest tak, że ty w to nie wierzysz, tylko to w ogóle nie przechodzi do jakiejkolwiek swojej świadomości, nie dopuszczasz tego, że realnie może być lepiej, no bo tak działa ta choroba.
70:29
Ale jak wykonuje się te minimalne atomy poruszeń, zmian, rozsłonięcia zasłon, nie wiem, umycia się, jak się do tego... Chodzi mi o to, że bardzo dużo ludzi czasami pyta nas, pyta mnie, a ja nie wiem, co mówić, wiesz. To nie jest mój świat, ja tego nie przeżyłem, a to jest bardzo delikatna tkanka ludzkich doświadczeń. Co możesz powiedzieć ludziom, żeby zobaczyli obietnicę światełka w tunelu? Nie na zasadzie będzie lepiej poklepania po plecach. Jest jakaś metoda?
70:59
Ja uważam, że nie mam. Ja jej nie znam. Bo to u mnie to też nie było tak, że ja wstałam nagle i krok po kroczku było lepiej. Bo ja na przykład nie mam zielonego pojęcia, skąd to się wzięło, ale ja pewnego dnia wstałam, powiedziałam, że ja muszę się stąd wyprowadzić. Wyprowadziłam się w wieku 15 lat, spakowałam manatki i wyjechałam. No i mi to na przykład pomogło. Tylko skąd to się nagle wzięło? Ja na przykład dalej nie wiem, skąd się nagle wzięła chęć do życia. Nie rozumiem też tego.
71:28
Ten ciąg na bramkę jest imponujący w tobie i tak sobie zacząłem, zamyśliłem się trochę i pomyślałem sobie, gdzie ty będziesz za 10 lat? Czy masz jakąś wizję siebie za 10 lat, wciąż młodej osoby, 30-letniej? Będziesz miał zrealizowane kilka filmów, będziesz, no już wyżej nie ma, nie ma się co wspinać, więc teraz możesz zacząć nurkować w rowie mariańskim. Co masz na tej liście to-do? Tam jest chyba 11 kilometrów. Wyżej. Jest niżej, więc wyżej. I tam jeden, no tak, można, może pęknąć.
72:01
Nawet ciatkę tam znaleźli.
72:03
Ten batyskaw. No tam różne rzeczy są. Podobno 90% oceanów jeszcze nie jest odkrytych. Może to jest wyzwanie dla ciebie. No tak. Ale co jest? Jak zamykasz oczy, co jest? Kogo widzisz w lustrze? Mamę?
72:17
Nie, no wiesz, ja się bardzo długo tak potocznie, powiem, mega się ryłam tym, że ja nie wiem, kim ja chcę być, bo to też jest taka nieoczywista ścieżka.
72:27
Ryć się to znaczy zastanawiać, tak? Snuć refleksję.
72:29
Tak, ale tak w negatywnym tego słowa znaczeniu.
72:33
Prześladowałaś sama siebie natłokiem takich myśli.
72:38
I powiedziała to 21-latka, bardzo długo ryłam się z tym. Pół życia, tak oddychy gdzieś.
72:45
No, chodzi mi o to, że ja, nie wiem, kończę zaraz studia, piszę licencjat.
72:56
Jaki temat?
72:57
Marketing teraz mam, ale jeszcze nie zaczęłam pisć. Jeszcze nie wiem. No i myślałam, że na przykład tak, skończę drugie studia, bo chcę właśnie dziennikarstwo dokończyć.
73:06
No i... Po co ci to? No okej, tak, tak.
73:09
Nie słuchaj się, bo nie psuj.
73:10
Dziadek mnie zamorduje. No niestety.
73:13
Czyli okej, liczymy. Kończymy licencjat studia. Co dalej?
73:18
No i się zapokaże się.
73:21
No bo ja wiesz, ja jakby na przykład trzy lata temu w życiu bym nie powiedziała, że teraz po trzech latach będę robiła rzeczy tak, jak ja robię. A za dziesięć lat to już w ogóle nie mam pojęcia. I w ogóle uważam, że zastanawianie się nad tym aż tak bardzo, że jakby fajnie jest mieć plan i ja też na przykład o to dbam, żeby gdzieś tam nie robić głupich rzeczy, żeby gdzieś tam zabezpieczać tą swoją przyszłość, ale tak jakoś szczegółowo nie chcę nad tym myśleć, bo uważam, że to jest trochę strata czasu, że ja skupiam się na tym, co bym chciała osiągać teraz albo w najbliższej przyszłości, a jak to osiągnę, to zobaczę.
73:56
A ja uważam, że generalnie dzisiaj trochę rozmowa o marzeniach, szczególnie w twoim wieku, to jest trochę rozmowa z Bravo Girl. Wszystko się może wydarzyć, jest mnóstwo historii, które się mogą wydarzyć poza tobą.
74:07
Ale fajnie jest też chyba mieć jakiś taki coś na horyzoncie.
74:11
A mnie bardziej ciekawi i reprezentuje młodego odbiorcę, bo jak powiedziałem paru osobom, że będziesz, to dzieci moich przyjaciół mówiły o jednym pytaniu. Co pani traci, uprawiając tak ekstremalne pasje?
74:27
O, świetne pytanie młodzieży.
74:32
No...
74:36
Na pewno jakieś relacje z rówieśnikami, z takie...
74:40
No to witaś na Instagramie.
74:41
Dzięki.
74:42
Proszę. Wiesz, że twoje pokolenie, pokolenie Z, bywa nazywane najbardziej samotnym pokoleniem w historii. Doświadczasz tego?
74:51
No pewnie. Ja na przykład uważam, że jestem bardzo samotna. Tak czuję.
74:54
Co to znaczy? Jak ty definiujesz samotność?
74:59
że mam swoje na przykład bliskie grono zaufanych jakichś przyjaciół, które bardzo sobie cenię, ale jakoś relacyjnie, no to...
75:11
Ale co, bo powód jest, co za dużo tego digitalu na co dzień, że już wam się nie chce?
75:20
kurczę, nie wiem jaki jest powód.
75:23
65% osób z twojego pokolenia, pokolenia Z, doświadcza samotności.
75:27
To jest cyfra... Powiem tak, powiem co czytałam, ale też nie uważam, że to jest jakaś jedyna właściwa teoria. Wydaje mi się, że jak czujecie, że... Macie Tindera, macie jakieś, nie wiem, jakąś Raję, inne takie aplikacje.
75:46
To jest taki Tinder premium, mój drogi. W kolorze ekskluzywny.
75:50
A ty jesteś na Tinderze i na Raju?
75:51
Jestem badaczem tego zjawiska.
75:53
Proszę?
75:54
Jestem badaczem, jestem ciekawskim. A ciebie można znaleźć na Tinderze?
75:57
Ja mam dla eksperymentu, ale...
75:59
Na raj pewnie. Ale masz tam konto aktywne?
76:04
Na raj chyba mam teraz do 30.
76:08
Abonament. Ale wędruje się tam? Bo? Żeby poznać kogoś?
76:13
Nie, akurat mam ciekawe aplikacje.
76:16
Ja z tego samego powodu czytałem publicystykę Playboya.
76:19
No nie, ale ty nie wiedziałeś, czym jest raja. Ja też usłyszałam Tinder Premium, Tinder dla sławnych ludzi.
76:25
Ale słuchaj, powiedz mi, bo ja tak sobie patrzę, jako troszkę starszy kolega, że ty jesteś wyzwaniem dla mężczyzny, żeby w ogóle, wydaje mi się, podejść, porozmawiać i zaimponować, bo to jest też ważne w nawiązaniu relacji damsko-męskich, że no...
76:45
Kurczę, no rówieśnicy twoi mają na pewno przechlapane, starsi również.
76:51
No, tak myślisz, to bardziej, wiesz, to ty musisz to ocenić. Jakby ktoś z perspektywy mężczyzny musi to ocenić. Ja uważam, że...
76:59
A czy dla ciebie twoi rówieśnicy są infantylni, badalni, wtórni, nudni?
77:04
Nie, nie uważam tak. Nie? Nie, ale wiesz, każdy też dorasta w swoim czasie. Są osoby, które są w moim wieku i uważam, że intelektualnie są dalej niż ja. Na przykład są bardzo dojrzali. Są osoby, które są starsze i są bardziej infantylne.
77:23
Ja nie polemizuję. Przedstawiciele nie Baby Boomers, czyli mnie, tylko Gen Z. Później wchodzą w stałe związki, rzadziej zdecydują się na zakładanie tradycyjnych rodzin, szukają modelu pojedynczego ze względu na niezależność i wyższe standardy, także materialne. Jesteś przedstawicielką takiego oświeceniowego, radosnego singielstwa dzisiaj na przykład? Twój chłopak wie, że u nas jesteś? Jeszcze raz?
77:49
Ja nie mam chłopaka.
77:50
Dlaczego?
77:51
No bo jest trudno kogoś znaleźć.
77:54
A zdefiniuj trudno. Ja mam 62 lata i nie było mi trudno kogoś znaleźć.
78:03
No to fajnie.
78:06
To jest odpowiedź?
78:07
Nie, no to zazdroszczę.
78:09
A co to znaczy? Jak definiujesz trudność? To znaczy są niewłaściwi? Nacechowani?
78:14
Nie mogę po prostu trafić.
78:18
Ja myślę, że ja chciałabym być w relacji, fajnej relacji, gdzie dwie osoby się wspierają, gdzie sobie kibicują. Ale no może tak jak ty powiedziałeś, może to, że działam jakoś sportowo, może to jest trochę odstraszające dla potencjalnego chłopaka, mężczyzny. Może jakieś tam takie materialne rzeczy, może to też jest... Bo ty jesteś bardzo samodzielna materialnie, prawda?
78:47
Dobrze zarabiasz.
78:48
No nie narzekam.
78:49
A mężczyźni nie lubią świecić światłem odbitym, nawet jeżeli to światło jednodolarówki.
78:53
Ale wiesz co, ja na przykład nawet ostatnio z kimś rozmawiałam o tym, że ja nie mam takiej potrzeby, nie muszę czuć czy wiedzieć, że mój facet na przykład zarabia więcej, ale już facet jak czuje, że zarabia mniej, nie mówię, że zawsze, ale...
79:11
Czuję dyskomfort?
79:12
Czuję dyskomfort. Nie wiem, od czego tak. I nie mówię, że tak jest zawsze, żeby tutaj słuchacze albo widzą, że się nie oburzyli, ale po prostu spotkałam się z Tinder.
79:19
To jest trochę tak jak z tym wspinaniem się. Zawsze chcesz być najlepszy.
79:23
A mnie zastanawia. Ja nigdy nie byłem na rance z Tindera. Nie mam. Z trudem obsługuję pocztę.
79:29
Ja też nie byłam.
79:30
A no dobra, ale ten drugi... To też nie byłam.
79:32
To tylko byłam na aplikacji. To jest też tak obserwowanie.
79:35
Ale byłaś na rance nieudanej?
79:39
Nie. Nie.
79:41
Poczekaj, to jak ty chcesz kogoś znaleźć, moja droga Zoli, nie chodząc na randki?
79:45
No nie, no ja wiesz...
79:46
Czy ja mogę ci jakoś pomóc? W sensie może coś ci potrzebne, że miłość jest łatwiejsza niż nam się wydaje. Może mi otwarte oczy i serca, a nie aplikacje.
79:57
Ja jestem bardzo otwarta, ale na przykład mało ludzi młodych się zaprasza teraz na randkę.
80:03
Mało się zaprasza na randkę?
80:04
Mało, no.
80:04
A co się robi?
80:07
No w ogóle mam wrażenie, że ludzie nie randkują jakoś tyle, ile się randkowało kiedyś, że podejście do kogoś na ulicy, zaproszenie kogoś na randkę jest teraz, nie chcę powiedzieć, że rzadkością, ale wydaje mi się, że zdarza się rzadziej niż kiedyś.
80:19
Ale no, bo może ulica to nie jest najlepszy adres emocjonalnie i wiesz, i sztafa.
80:23
No to ja na przykład, nie wiem, na Instagramie ktoś do mnie napisze, to też jest takie dla mnie.
80:29
A ja wiem, jacy są mężczyźni. No sporo młodzi, nawet bym powiedział sporo młodzi od Piotka i od Macieja Krugera. A może ty sprawiasz trochę wrażenie kujona?
80:41
Nerdzik jestem?
80:42
Nerdzik, tak. I że boją się podejść, bo jeszcze jakoś sobie z twoim fejmem dają radę, ale z twoją przemądrzałością. Faceci składają się z ego wody i złotego Rolexa.
80:55
No a naprawdę uważacie, że ja jestem przemądrzała?
80:59
Możesz robić takie wrażenie? Nie, ale możesz peszyć. I to jest komplement. Po prostu. Ciężko jest tobie zaimponować, tak mi się wydaje.
81:07
To jest nieprawda, ja w ogóle jestem easy.
81:10
A co, w obsłudze?
81:11
To masz słabe ustawienia fabryczne.
81:13
No nie, no i dużo rzeczy imponuje. Ja, wiesz, lubię strażaków.
81:17
Dobra, czyli żeby był strażakiem, w jakim przedziale wiekowym?
81:20
Mówię, że obojętna mam.
81:22
Doświadczony strażak. Poczekajcie, ogłoszenie materialne. Strażak w obojętnym wieku może być ochotnicza straż pożarna, czyli bez mamony.
81:31
Dobra, zawstydziłam się teraz.
81:32
Zoya, bo może ja i Piotrek, radzący sobie jakoś i to wy jesteśmy w stałych związkach udanych. Możemy ci poradzić. Możemy ci poradzić, bo może szukasz tam, gdzie nie ma.
81:46
No ale to ja nie chcę szukać. Ja bym chciała, żeby się napatoczyło. No też tak chodzić i szukać, to jest też bezsenka.
81:51
Ale poczekaj, no w życiu pewnych rzeczy się szuka. Szuka się przyjemności, szuka się dobrej restauracji, szuka się dobrego widoku, szuka się ciekawych ludzi, szuka się miłości. Nie wiesz te bajki, że ona do ciebie przyjdzie, bo możesz się zestarzyć, będziesz miał 23 lata niedługo.
82:04
O, to już łupanie.
82:07
Nie, no to nie strasz.
82:10
Dobrze, nie będę uprawiał szkoły. Szczególnie podrywu. Ale ty masz fajne refleksje na temat szkoły. Poszłaś do szkoły w chmurze. Jak ja byłem młody, to chmura była w szkole. I w toalecie. Bardzo zielona. Co jest niepotrzebne? Nazwijmy rzecz po imieniu, bo uważam, że ty Tu możesz powiedzieć dużo. Co jest dzisiaj niepotrzebne w szkole? Co jest potem niepotrzebne w życiu? Czego was uczyli w tradycyjnej szkole? Co było gówno warte?
82:36
Nie chcę powiedzieć, że uważam, że to, że na przykład jest duży rozstrzał przedmiotów, że jest wszechstronny, uważam, że to jest super, ale uważam, że niepotrzebna jest presja na młodzieży, że muszą jak najszybciej wybrać swoją ścieżkę, bo ja na przykład będąc jeszcze w liceum stacjonarnym czułam, że matko jestem taka młoda, już muszę wybrać, to ja na pewno wybiorę źle, to już mam wszystko.
83:00
No bo to nie jest czas na strategiczne wybory.
83:02
Oczywiście, że tak. Ale młodzi ludzie też nie są świadomi tego, bo narzuca się młodzieży, że ona już musi wybierać, że ona już musi wiedzieć. Plus uważam, że bardzo się, i to jest może oklepane, ale uważam, że bardzo się ogranicza kreatywność i bardzo się ogranicza taką możliwą ścieżkę rozwoju w swoim kierunku.
83:22
Czyli samodzielne myślenie? Debatę?
83:25
Tak, o, bardzo się jednak młodych, nawet nie, że młodych, ogólnie uczniów się trochę zamyka w takich, wiesz, klatkach systemowych.
83:34
No bo społeczeństwo potrzebuje dobrze skoszarowanego proletariatu.
83:37
No pewnie, że tak, dlatego mówię, że to jest też potrzebne, patrząc na to, jak działa społeczeństwo.
83:40
Ale poczekaj, ale nie masz ochoty tutaj porobić trochę za rewolucję, bo wiesz, kiedy była bitwa pod Cecorą?
83:49
Nie mam pojęcia.
83:50
W jakim kraju pewnie też. A wiesz, jak założyć firmę? Wiesz jak spłacić podatki? Wiesz jak optymalizować podatki?
83:58
Staram się.
83:58
No właśnie. No to dlaczego tego nie ma w szkole? Wiesz jakie przysługują ci prawa obywatelskie? Czytasz konstytucję ze zrozumieniem? Czytasz kiedy zostały użyte gazy bojowe w czasie pierwszej wojny światowej? Po co nam ta wiedza? Do teleturnieju?
84:16
No ale to mi się wydaje, że ta wiedza nie jest po to, żeby tak owiedzieć. Tylko wiedza jest po to, żeby rozszerzyła ci jakiś horyzont. Na przykład uważam, że historia jest super ważna. Tylko nie chodzi o to, żeby wkuwać daty. Znaczy fajnie, to też pewnie działa jakoś rozwijająca na pamięć, w szczególności w młodym wieku. Ale no to ma ci trochę dać jakąś taką perspektywę, wiesz, szukanie schematów. Powtarzalności. No tak. Oczywiście, że tak. No i tak samo wierzysz, że inne przedmioty Też mają to na celu, tylko że w pewnym momencie ja na przykład tak się czułam przytłoczona szkołą, a wiedziałam już, co chcę robić.
84:56
Ile miałaś lat? Przypomnijmy.
84:59
No nie wiem, z 16. Pizziele.
85:03
Jak ja miałem 16 lat. Ona już sama mieszkała, jak miała 15 lat.
85:07
A ja już 6 lat mieszkam i się utrzymałam.
85:08
Ale czy twoi opiekunowie cię nie kochają, czy tak ci ufają?
85:13
No ufają. Ufają.
85:15
Zastanawiałaś się?
85:18
No, bo myślę, że to jest przede wszystkim kwestia zaufania.
85:21
Poczekaj, jeżeli ty mówisz, od małego byłam uczona, że trzeba systematycznie pracować na sukces, to brzmi dobrze. Tylko, że ja mam wrażenie, że u ciebie to się zaczęło na etapie, że oni się pochylali ci, twoi starzy, nad taką kołyską, tam leżał taki bachor w okularach. Masz od nich sukces!
85:38
Nie no, u mnie nic nie było takiego.
85:39
Taki wojskowy dryl. Nie czujesz się ofiarą?
85:43
Nie, a nawet jeśli to, czy to nie jest złe?
85:45
Ja nie miałem włoskowego drilu i zobacz, jak sobie fajnie żyję.
85:48
No i też masz fajne okulary, kurczę.
85:50
No widzisz, coś nasło. Nie obserwujesz nikogo na Instagramie.
85:55
Widuleńko.
85:55
A czemu to jest taki duży w ogóle? Świadczy o twojej aserczywności. Zastanawiam się, czy ty masz osobę, którą chciałabyś zobaczyć na liście tych, które ciebie obserwują, moja droga.
86:11
co by sprawiło, że serce zabiłoby mocniej i to byłby jakiś tam sukces i nobilitacja.
86:17
Utrudnię ci. Nagle patrzysz, obserwuje cię Marcin Dubiel.
86:22
To jest bardzo zuje strzał.
86:25
Wardęga.
86:27
Wardęga też nikogo nie obserwuje.
86:29
Will Smith. Wiesz o tym, tak? Sprawdziłaś.
86:34
Znaczy tak kojarzę.
86:37
Szalony reporter zaczynać obserwować i myślisz sobie, to już jest ten rodzaj sławy, że wyżej być nie może.
86:44
Nie no, na pewno mam parę takich osób albo ze środowiska internetowego, politycznego, artystycznego.
86:53
Mnie na przykład obserwuje Donald Tusk.
86:55
I lajkuje.
86:56
A pan Tarczyński?
86:57
Dominik?
86:58
Tak.
86:58
Obserwował mnie, leciałem z nim samolotem. Obserwował mnie bardzo uważnie. Czułem, że będzie awantura, ale może nie miał odwagi. Winsmith obserwuje?
87:09
Nie, nie zasłużyłam. To nie ten etap znajomości.
87:12
Nie ten etap znajomości.
87:14
Powiedz mi, jako doświadczona osoba w tej internetowej sferze, 21-letnia, czy ty obserwujesz, kto cię obserwuje, jak ci ludzie się zmieniają?
87:28
No, bo to przychodzi ci powiadomienie, jak ktoś z internetem. Ty mi przyszedłeś dzisiaj jako...
87:32
O, widzisz. Ale to chyba bardziej o demografii. Ale właśnie demografii, czy to się zmienia? To są ludzie 40+, na przykład. No, to bardzo się zmienia.
87:42
Czy to są rówieśnicy, czy... Na przykład demografia mi się zmieniła, jak weszłam na Ewerest, a później jak byłam na odcinku WKG.
87:53
A wymienię... Ty jesteś trochę dziwna, nie?
87:58
A kręcą cię ciągle, kręcą cię jeszcze... Ty chciałeś kolekcjonować opakowania po papierosach z PRL-u?
88:05
Tak, no. To jest dziwne. I farelki.
88:07
I farelki.
88:08
Nie no, ale słuchaj, w ogóle nie wiem, czy ty sobie zdajesz sprawę. Na Placu Konstytucji na rogu jest Muzeum PRL-u.
88:13
Wiem.
88:14
Tak.
88:14
No.
88:15
Chodziłam tam co tydzień.
88:16
Ty jesteś dziwna.
88:17
Nie, posłuchaj. No, słuchaj, słuchaj. Farelki były produkowane w Kętrzynie.
88:22
No.
88:23
Ja jeździłam na zawody rolkowe kiedyś. Jeszcze jak byłam dzieckiem.
88:26
Wiem, jako zawodowiec ma aż 13 lat jeździła się na rolkach. Chore. No ale to wiesz, no i na przykład jak ja słyszałam... Co ci rodzice nam opowiadali o PRL-u, że stało się to dla ciebie historycznym fetyszem? To był okres szarości.
88:40
Ale to nie jest mój fetysz, ja po prostu lubię buble.
88:44
Buble.
88:45
I ty nie możesz znaleźć chłopaka?
88:48
Właśnie dlatego. Dobrze, i chodzi, i co? Kręcą cię farelki? Kupujesz, dotykasz, pocierasz rękami?
88:53
One, wiesz, różne kolory, kształty. To jest też fajne. Ale ja mam gen zbieracze też, wiesz, ja lubię takie rzeczy. Ja na przykład, ja od szóstego... Widzę samotność? Szóstego...
89:03
Ale masz jakiś taki przedmiot, który właśnie wygrzebałaś i on tej na płetce pogrzeba.
89:09
Dużo mam takich rzeczy. U siebie w mieszkaniu. Mam na przykład stary koran na parapecie.
89:14
Stary koran? Niebezpieczny temat. Musisz bardzo o niego dbać. Jak ci spadnie z półki, przyjdą ci...
89:18
No wiem, on jest w gablotce. Na drugim parapecie jest moja na przykład lalka. Ja mam w ogóle na parapecie takie różne swoje zdobyte.
89:28
Ale poczekaj, co cię jara? opakowaniach od popularnych płask, damskich i sportów. To były fajki, którymi zapijali się moje rodzice. Półpolski się zapijało.
89:40
Wiesz co, to nawet chyba nie chodzi o same papierosy, tylko o to, żeby one bardzo ciężko było je zdobyć. Moja fiksacja się zaczęła, jak ja miałam chyba ze 12 lat i ja wchodziłam na Elixa i wyszukiwałam w ogłoszeniach te papierosy i potem się z kimś spotykałam stacjonarnie i kupowałam zagotówkę.
89:57
I co robiłaś z tymi fajkami?
89:58
No i mam dalej na półeczce wszystko.
90:00
Czyli co jest w twojej kolekcji? Wiarusy popularne, klubowe?
90:03
Ja mam trochę takich, z Ukrainy mam dużo, tam są smakowe takie, których nie mam w Polsce.
90:08
Dobra, jest też, że wchodzisz do dziewczyny do domu. Widzisz Kora.
90:13
Stare fajki. Stare fajki. Mówisz, Jezu, źle zapłaciłem za samochód i wracasz do domu.
90:18
No, ale nie mów tak, no co ty mówisz. Ale ja nie mówię, ja tylko recenzuję twoje życie. Ktoś zbiera karty Pokemon i co czym to się różni. No właśnie, nie pokazuj na mnie.
90:25
Zainteresowania adekwatne do wieku, jakiekolwiek. O Jezu, ale... To jest pytanie z serdecznością i z miłością w kierunku siebie.
90:32
Wiesz, chodzi mi o to, że wszyscy ludzie coś zbierają.
90:35
Naprawdę? No tak. Piotrek, co ty zbierasz? Koszulki piłkarskie stare. A ty co zbierasz? Płyra, jak kupiłem nowego.
90:42
To też jest zbieranie, tak.
90:43
No, ja też zbieram.
90:45
A jaki jest twój taki najdziwny, twój taki największy odjazd? Bo widzę, że ty masz coś takiego, czego jeszcze nigdy nie powiedziałaś.
90:51
Nie chcę, nie może.
90:53
Nie chcę, czyli mam. No dawaj, ja ci też powiem, co mnie trochę odrobinę kręci.
90:57
Nie, nie mogę.
90:58
A dlaczego?
90:59
No muszę wymyślać jakieś... Możesz ty pierwszy, powiedz, a ja się zastanawiam.
91:03
Dobra, jest w twojej biografii jedno zdanie, znaczy nie w biografii, którą napisałaś, bo na szczęście nie masz jeszcze...
91:09
W mojej? Tak, w twojej historii. A myślałam, że już mówię o tobie.
91:11
Nie, jest w twojej biografii.
91:13
Zdanie, którego nigdy nie powiem. Brzmi ono. Jak myślisz, jak ono brzmi? Zoya?
91:21
Zapadłaś się w siebie? Nie no, muszę się zastanowić.
91:23
No to wyobraź sobie, że powiedziałaś jedno zdanie, którego ja nigdy w życiu, na przykład jak pożyję jeszcze 10 lat, nie powiem. Ty? Tak.
91:35
Twoja żona jest młodsza, nie? Tak.
91:38
Hello! No pewnie! Próbowałem szukać rówieśniczych, ale cały czas mi Google Map pokazał powąski.
91:46
Kurczę, no.
91:47
Dobrze, ułatwem. Wstaję o czwartej rano i idę na siłownię. Kto cię tak oszukał w życiu, że trzeba?
91:55
Ale, o Jezu, no to jak miałam zmianę w kawiarni na Osłom, to kiedy miałam iść?
92:00
Wieczorem.
92:01
No wieczorem, że już byłam w drodze, uczyłam się mam na matura, a potem szłam sprzątać biuro.
92:05
A kiedy spałaś? No to kiedy? Czy rzuciłaś spać?
92:10
Ale kurczę, to ciężkie. Jakby tak gadam o tym, ale uważam, że to był taki okres w życiu, kiedy dużo mnie to nauczyło, ale ciężkie to było. Bo było tak czasami, że się nie spało.
92:19
Ale Zoya, dziecko moje kochane, wybacz, że tak mówię, ale to z sympatią. W wieku ośmiu lat zaczęłam zawodowo jeździć na rolkach. Osiem lat, to ja zawodowo spałem z mamą.
92:29
Dobrze.
92:31
Jako trzynastolatka dostawałam się do kadry narodowej we freestyle w salomie na rolkach, prawda? Pytanie brzmi, nie przywróci mi, gdzie normalne, beztroskie, swawolne, rozpieprzające czas dzieciństwo?
92:43
Osiem lat miałam, to chyba zaczęłam jeździć. To kadra może byłam z 11-12. To jest różnicowe.
92:51
No pewnie, byłaś już w seniorach.
92:53
No dobrze, ale gdzie... Gdzie jest twoje dzieciństwo?
92:57
Ale ja to nie wie, w ogóle mam wrażenie, bo wy macie schemat dzieciństwa.
93:01
Nie mamy schematu dzieciństwa, mamy swoją... Jak pięknie marnujesz czas i on cię cieszy, to to nie jest czas zmarnowany, zapamiętaj.
93:10
No, ale ja lubiłam treningi.
93:12
To jakim ty byłeś dzieckiem, powiedz?
93:14
Nie wiem.
93:15
To było niedawno.
93:16
Miałam fantastyczne dzieciństwo. Ja to tak dobrze wspominam. Jak wiesz, kochałam te rolki, kochałam wszystko, co zrobiłam.
93:23
No dobra, a coś robiłaś, wspomniałaś taniec. Ja bardzo chciałem dobrze tańczyć. Niestety.
93:29
Czy było coś, co chciałaś robić i ci po prostu nie wyszło? Bo mówimy od dwóch godzin o twoich sukcesach, spełnionych marzeniach. Czy coś ci nie wyszło? Pani szanowna.
93:42
No może...
93:47
Może finansowo, jak... Kurczę, ja też, wiesz, jak gdzieś tam pojawiły się pierwsze u mnie pieniądze z internetu, też byłam młoda. I też na przykład bardzo się przejmowałam, jak to, wiesz... Też byłam... Ja uwielbiam to słuchać. Kurde, ale wiesz, wy też wyśmiewacie wszystko, co ja mówię, ale... Nie wyśmiewamy.
94:08
To są po prostu eroniczne, sarkastyczne komentarze. Jesteśmy starzy.
94:11
To powiedzcie, to jak ja mam to inaczej powiedzieć, żebyście nie przewrzucili oczami?
94:16
Będziemy się trzymać, będziemy trzymali oczy, mów.
94:19
No nie, no, może jak jeszcze nie wiedziałam, jak dobrze zainwestować, to może gdzieś tam... Rozwaliłaś kasę.
94:28
No, ale tak roztropnie, że to jakby nie... Inwestycja w stare fajki się opłaci wcześniej czy później.
94:34
I prodigze, tak? Parel, prożidę.
94:38
Nie, no musiałem się też nauczyć inwestować, może na początku coś... Dobra, czy ty masz jakąś...
94:43
Nauczyć się inwestować! Skup się też. Czy ty masz jakąś wadę?
94:48
No i tak reagujecie, że będzie swój odbiór tego. Będzie świetnie.
94:51
My jesteśmy boomerami, a ty... No wiem. Czy ty... Kocham być boomerem.
94:55
Czy czegoś się wstydzisz?
95:00
Jakiejś takiej, no nie wiem, szukam tej rysy, szukam tego pęknięcia arktycznego i nie mogę go znaleźć. Pomóż nam.
95:07
No na przykład dużo się zastanawiam, nie wiem czy się wstydzę, ale mam takie poczucie, że...
95:16
że może nie jestem jakąś, że super działam pojedynczo, ale że może nie jestem taka łatwa do polubienia, że może nie jestem duszą towarzystwa.
95:26
Oj, to ja ci dzisiaj polubię, żebyś ty nie myślała, bo to jest bardzo krzywdzące, co mówisz.
95:31
No nie wiem, zastanawiam się, czy ja na przykład nie jestem, że ja jestem, nie jestem przebojowa, może tak.
95:37
Jak ty nie jesteś przebojowa.
95:38
Gdybyś ty... Zastanawiałaś się, czy fajnie jest się znaleźć w naszym podcaście. Czy jest jakieś pytanie, którego się obawiałaś? Albo czy jest takie pytanie, na które chciałabyś odpowiedzieć? Z taką satysfakcją i z taką radością. Coś chciałbyś powiedzieć Fiatu dzisiaj?
96:00
No na pewno były pytania, o których się bałam. Kilka, ale to wam nie powiem, bo je zadacie.
96:05
Nie, jesteśmy dżentelmenami. Ale było takie dobre pytanie, które chciałabyś usłyszeć i my je zadamy.
96:14
No to jest bez sensu.
96:16
Dlaczego?
96:17
No bo to ja, jak ktoś bym chciała przekazać światu, to bym weszła na Instastory i powiedziała. Ja ci powiem, co jest bez sensu. A to mnie ciekawi, co kogoś ciekawi.
96:25
A ja ci powiem, co jest bez sensu. Nie wiem, ile Maria Jeleniewska, którą poznałem, miała lat z osiemnaściem. Gości w moim programie, gadamy w garderobie. Ona mówi, słuchaj, bo wiem, że kupiłeś mieszkanie w Hiszpanii. Jak tam jest? Ja mówię, że fajnie, mieszkam w Barcelonie, jestem katalończykiem i tak dalej. Ja mówię, a co chcesz kupić? Ona mówi, wiesz, bo już kupiłem trzy domy i myślę o kolejnych. Przewróciło mnie to na ziemię. Ty z Marysią Jeleniewską pojechałaś. Czy jedziesz cały czas? Nie wiem, ty jesteś teraz w Azji Express? Oficjalnie?
96:52
No już wróciły, ale nie możesz o tym gadać. Czy możesz? Kto wygrał bory? Która para?
96:58
Ale mężczyzna i kobieta, a kobieta kobieta?
97:01
A będą skandale?
97:03
Przecież staćcie. Dobrze, że zainwestowałaś w... Dobrze, czy Maria Jeleniewska Uwielbiam tego typu czyszugajkę. Lubię dziewczyny, ludzi młodych, którzy po prostu idą jak po swoje, bo odnaleźli coś. To wielkie COS w sobie i sprzedali to światu. Dali i sprzedali. Czy ty i Maria Jeleniewska to będzie pojedynek gigantów w social mediach, jak ten program ruszy? Obie możecie na tym programie zyskać.
97:31
Kłóciły się jak nienormalne.
97:33
No właśnie, bo kiedyś moja była dziewczyna pojechała do tego programu i wróciła z gąbrowiczowską gębą nie do odlepienia. Nie boisz się tego? A żebyś wiedziała, TVN nie ma interesu, żeby stać po twojej stronie. Nie do odlepienia.
97:51
Ale oni pewnie też dodadzą te kłótnie wszystkie, tylko wiesz, my na przykład się kłóciłyśmy i potem mijała godzinę, patrzymy na siebie, jedziemy w jakimś samochodzie złapanym na stopa, patrzymy tak na siebie i mówimy, no dobra, przesadziłyśmy.
98:04
A myślisz, że to będzie w telewizji?
98:05
Myślę, że nie, no i co z tego?
98:07
A po co ci taki program proteza? Przecież to jest czasami taka przechowalnia coraz bardziej schłodzonych celebrytów.
98:15
Kurczę, wiesz jaka to była przygoda.
98:17
Ja sobie jeżdżę na taką Azję Express sama, bo by mnie stać. I przede wszystkim nie uważam, że pokazywanie swojej przyjaźni i intymności, prywatności, spędzania czasu i kąpieli w błocie musi być w telewizji, w primetime'ie. Nawet w TV.
98:29
No to wiesz, ja pojadę na przykład z Maryściem na wakacje i będziemy się pewnie super bawić i też pewnie nie będziemy wszystkiego nagrywać. Ale program ma to do siebie, że to też ma swój urok.
98:42
A to był taki perfect business match? Wasza dwójka? Dlaczego pojechałyście razem? A nie na przykład z Maćkiem Musiałam.
98:51
Maćka przypiłeś.
98:52
Bo kolega.
98:58
Dlaczego Marysia Jeleniewska?
99:01
Ja, wiesz, dostałam zaproszenie i zastanawiałam się, czy lepiej wziąć jakąś dziewczynę, czy wziąć chłopaka. I miałam jedną...
99:15
Osobę w głowie pod kątem chłopaka i Marysie jako dziewczynę.
99:20
A kto chłopakiem właśnie?
99:22
Niech się dowie. Nowciaks. On wie.
99:24
Znamy, bardzo miły. Pozdrawiamy. No ja uwielbiam Nowciaks. Kiedyś od Frieza, tak? Ten? On tak był Frieza? Dobrze pamiętam? Kiedyś. To miły chłopak. Chyba dobry kompat do takiego.
99:33
On jest super. Ja go bardzo lubię i wiem, że też byśmy się dogadali.
99:38
Ale no nie, no no, z Marysią jakoś czuję, że my jakby nadajemy na podobnych. My jesteśmy bardzo różne, ale jakoś też jest dużo podobnie niż nas.
99:49
Ale kalkulowałaś, ile ma Marysia dzisiaj? Tyle co Elon Musk, ze dwa biliony na TikToku, nie? Ile ma dzisiaj Marysia na TikToku? 15 milionów?
99:57
Nie wiem, ale ona ma mega, paręnaście.
99:59
No właśnie. Czyli rozumiem, że też poszłaś po to, żeby twój TikTok drzgnął.
100:03
No co ty, bez jaj. To jest takie w ogóle... Jakoś ci nie ufię.
100:08
Co jest obskurne?
100:09
No fuj w ogóle, kto tak myśli?
100:11
Ja.
100:12
No nie, a chciałbyś, żeby bliska ci osoba tak myślała o tobie?
100:16
Ja nie mam na to wpływu. Może tak myśleć, a może tak nie myśleć.
100:19
No to ja na przykład nie chciałabym, żeby ktoś tak o mnie myślał.
100:22
A jaka jest prawda?
100:24
No prawda jest taka, że ja jestem zadowolona z tego, co mam.
100:27
Ale i ten Azja Access będzie hitem, tak? Będzie się dobrze dogadywało?
100:31
Na jesieni mamy oglądać?
100:32
Paskudnie się dogadywałyśmy.
100:33
To właśnie, to chciałem usłyszeć. Słuchaj, jak to jest? Hejt jest bardzo komercyjny w tym kraju.
100:39
Zawsze zastanawiałem się, jak jest Arnold Schwarzenegger, jak wchodzi do sklepu z zabawkami i widzi te zabawki z jego twarzą. Jak to jest mieć swoją własną lalkę Barbie?
100:52
Dziwne, to jest szczerze.
100:53
To jest dziwne.
100:54
Ja stałem kiedyś siebie jako Kena. Serio? Tak, od jakiejś firmy. Byłem przerażony, nie ziedziałem, czy to wiesz, czy mam to zjeść, włożyć do piekarnika, czcić.
101:04
No, wiesz co, to jest, ja jestem trochę w takiej pułapce też myślenie, że ja w ogóle nie umiem tak docenić siebie, że nawet jeśli wy siedzicie, dlatego to jest dla mnie trochę niepojęte, jak ktoś, i właśnie też na odcinku WK tak było, że tam był bardzo zły odbiór, bo ludzie pisali, że wyżej sam niż duży.
101:22
Odcinek WK?
101:24
I wy też mówicie, bo to jeszcze zaraz możemy przejść do tego, wy też mówicie, że trochę jestem przemądrzała. Nawet jak z przekąsem to mówicie czy nie, no to ja na przykład mam coś takiego, że jak ja wiem, jak ja patrzę na siebie z perspektywy mojej głowy, gdzie ja jestem na maksa zakompleksiona, to to jest dla mnie dziwne, bo ani nie uważam, że się jakoś wywyższam, na przykład to tak... Inaczej, wracając do pytania, bo chciałam zrobić super długi wstęp, ale jest bez sensu. Jest to dla mnie dziwne, bo ciężko mi sobie powiedzieć, że zasługuję na to.
101:54
A z drugiej strony wszyscy przychodzą i mówią, nie, to jest 100% zasłużone. Ja mówię, no dzięki, ale jest to dla mnie trochę dziwne.
102:00
Słuchaj, to jest ważny podcast dla ciebie i dla nas, bo to jest nasz ostatni podcast ever.
102:08
Wiem.
102:08
Od Everest.
102:09
Wiem.
102:10
Więc dziękujemy tobie przede wszystkim.
102:14
Ale muszę to poruszyć, bo to jest ważne. Jeżeli dotknęłaś tej strony, to znaczy, że gdzieś ją... Jesteś w stanie ponieść publicznie i może też wytłumaczyć, bo pewnie są ludzie, którzy mają podobnie. Co to znaczy, że masz kompleksy? Co cię boli wewnętrznie? W czym czujesz się niedoskonała, niedogoniona sama przez siebie? No raczej...
102:38
Kurde, myślę, wydaje, że więcej chyba się nie doceniam niż się doceniam może nawet. Że mi się ciężko żyje w mojej głowie, bo się trochę nie lubię.
102:47
A to jest motor napędowy do tego, co robisz? Trochę?
102:52
Może na początku, bo ja też szybko się sparzyłam na tym, że robię rzeczy i one nie sprawiają, że się czuję lepiej ze sobą. Że to już jakby zrozumiałam, tylko że robię rzeczy, bo je lubię robić, ale dalej się nie czuję lepiej ze sobą.
103:05
To ja ci życzę, to w ogóle nie, ja cię znam od półtorej godziny, dwóch godzin, I robisz wrażenie dziewczyny bardzo dobrze zorganizowanej, fajnej, bardzo miłej. Takiej, której ciężko jest zmusić 32-latka, żeby z uwagą słuchał dwudziestolatki. Cały czas miałaś moją uwagę i chyba to czułaś. Kiedyś przeczytałem, że w Butanie, chyba jest Azja Południowa, jeżeli dobrze pamiętam, jest szczyt, na który nikt nigdy nie wszedł. Słyszałaś pewnie, nie? Ponad 7 tysięcy. Bo góra jest podobno uznawana za świętą. To ja ci życzę, żeby ktoś wreszcie to zdelegalizował i żebyś była pierwsza.
103:37
I pamiętaj o Kuby Słowach na tym szczycie.
103:40
On się tam nazywa jakoś gangar pensun, coś tam.
103:42
A jest parę takich, siedmiotysięczników.
103:44
No, to ci życzę, żebyś tak, bo może to ci da takie poczucie, o, jestem pierwsza, wyjątkowa. I zapamiętaj to uczucie.
103:52
Dziękuję. Dziękujemy bardzo. Dziękuję panu. Dziękuję.
103:55
I chciałam jeszcze powiedzieć, że na maksa doceniam, że ja tutaj zamykam podcasty. Nie, naprawdę.
104:01
Doceń to, bo to źle akcentuję, że byłaś i dogoniłaś nas i w ogóle jesteś super fajną dziewczyną.
104:07
I było miło cię. Bardzo fajną młodą kobietą.
104:10
Po tym podcaście będziesz miała tyle ofert. Tyle ofert. Że ja bym chciał mieć tyle ofert pracy po tym podcaście. Raja pęknie.
104:18
A wy jesteście super rozmówcami. Nie dziwię się, że podcast tyle lat się ciągł.
104:24
Bardzo dziękujemy wszystkim. To była wspaniała przygoda. Do zobaczenia, jak mówi Dariusz Pakowski. Do zobaczenia. Do usłyszenia.
104:30
Halo Wóz.